Znali się
już od kilku lat i nie raz bywało, że jedno z nich nocowało po ciężkiej
imprezie u drugiej osoby. Tej nocy miało się to powtórzyć. Wracali właśnie z lokalu
Uniesienie, w którym doskonale się bawili. Do czasu! Jemu nie spodobało się jak
ona prowokuje innych. Ich ‘związek’ nie miał zasad. Byli tylko przyjaciółmi ale
mimo to bywał o nią bardzo zazdrosny. Wracali samochodem otoczeni tylko przez
cichą muzykę dochodzącą z głośników.
* * *
Dziś miała nocować
u niego. Dojechali pod dom. Pomógł jej wyjść z samochodu (nie odrywając oczy od
jej waginy, którą zobaczył gdy wysiadała!) i poprowadził do drzwi. Weszli do domu,
zaczęli się rozbierać przygotowując do snu. On zdjął co miał do bielizny,
rzucił do łazienki i poszedł przygotować łóżko. Ona też rozebrała to co miała
na sobie i zasłaniając rękoma strategiczne miejsca udała się do łazienki.
-Wezmę szybką kąpiel, ok? – spytała.
Nie czekając na odpowiedź włączyła wodę.
- Jeśli chcesz możesz korzystać z łazienki, nie wstydzę się mojego ciała i chyba tobie to nie będzie przeszkadzać, co nie?
Zamurowało go. Podczas gdy ona wchodziła do wanny pełnej wody i piany on poszedł po ręcznik dla Niej. Wrócił, wszedł bez pukania do łazienki i zobaczył ją leżącą w wodzie. Piana niestety wszystko zakrywała. Położył jej ręcznik i zaczął myć zęby.
- Nie myśl sobie że nie czułam co robiłeś w samochodzie – szepnęła rozkoszując się gorącą wodą.
Prawię się udławił pastą do zębów i pokrył się cały rumieńcem.
- Nie przeszkadzało mi to, ale nie wiedziałam, że takie masz myśli o mnie. Znamy się od dawna i zawsze myślałam, że między nami nic nie będzie. Jesteś dla mnie jak brat.
Przez usta wypełnione pastą nie miał jak odpowiedzieć.
- Widziałam jak na mnie patrzyłeś w lokalu. Przepraszam, że tak się zachowałam ale ostatnio nie umiem koło ciebie przebywać bez dreszczy. Tym razem jego reakcja była bardziej gwałtowna i opluł lustro naprzeciwko siebie.
Ona wyjęła rękę z wody i lekko zaczęła go dotykać po nodze. Krople wody po nim spływały lecz mu teraz to nie przeszkadzało.
- Nie wiem czy zauważyłeś ale nie miałam dziś majtek ubranych. I dlatego od ciebie uciekałam. Przy tobie od razu robi mi się mokro między nogami.
Jej ręka powędrowała wyżej i wyżej. Podniosła się w wodzie do pozycji siedzącej, a piana zaczęła spływać z jej piersi odsłaniając jej już sterczące sutki. Szczoteczka zatrzymała się, a on tylko patrzył nie mogąc wykonać żadnego ruchu. Jego bokserki zaczęły się unosić przez wzwód jaki wywołał ten widok. Mimowolnie się odwrócił w jej stronę i nie odrywając wzroku od jej cudownych piersi podszedł do wanny bliżej. Ona widząc że jego penis chce już wyjść wsunęła szybko rękę do środka i go objęła. Jej dotyk sprawił, że jego penis był twardy jak nigdy. Drugą ręką złapała go za pośladek i przyciągnęła jeszcze bliżej siebie. Zdążył tylko chwycić szybko kubek z wodą i wypłukać usta. Nie wiedząc co zrobić zachował ciszę. Złapała za jego bokserki i ściągnęła je powoli. Jej oczom ukazał się on. Twardy, gotowy penis. Idealny kształt. Kucnęła szybko w wannie i pochylona ku niemu wzięła go w usta. Na początku jej język oplatał go z każdej strony. Gdy był już wilgotny od jej śliny dołączyła do tego ruchy rękoma. Jej język nie przestawał pracować i go lizać. Gdy poczuła jak krew przez niego przepływa brała go coraz głębiej w usta. Często zmieniając rytm obciągała mu liżąc. Czując drgania jego mięśni przerwała aby zabawa za szybko się nie skończyła. Wbijając paznokcie w jego tyłek wciągnęła go do wody. Cała łazienka ochlapana ale oni tym się nie przejmowali. Zamienili się miejscami tak aby on był na dole. Usiadła na nim tyłem nadziewając się biodrami na penisa. Przeszedł ją mimowolny dreszcz towarzyszący rozwieraniu ścianek jej pochwy. Długo o tym marzyła. Zawsze chciała to z nim zrobić! Złapała się rantów wanny i zaczęła unosić tyłek do góry i spuszczając zdecydowanie na dół. Woda pryskała na wszystkie strony. Po chwili jak już się rozgrzała usiadła na nim i zaczęła kręcić biodrami. Raz za razem przechodziły przez nią dreszcze rozkoszy. Zamknęła oczy i cieszyła się chwilą. Ujeżdżając go chwyciła jedną ręką swoją pierś i zaczęła drażnić rozpalone i sterczące sutki podczas gdy druga trzymała jego ogolone jądra. Woda ostygła i było jej zdecydowanie mniej gdy zmienili pozycje. Wstali oboje. Ona podniosła nogę na rant wanny i wypięła swój tyłek w jego stronę. On bez słowa w nią wszedł i zaczął posuwać. Złapał ją za biodra aby mieć pełną kontrole i pchał w nią mocno i zdecydowanie. Gdy zaczęła pojękiwać złapał ją za włosy i pociągnął do tyłu. Syknęła z bólu ale też zaczęła szybciej oddychać. Drugą ręką złapał ją za cycki. Czuł ich gładkość i kształt. Złapał za sutek i zaczął go ugniatać i kręcić. Podobało się jej! Gdy już prawie traciła oddech z rozkoszy pochylił się do jej ucha i szeptał brzydkie słowa i to jaka była niegrzeczna, że czeka ją kara. Klepał ją mocniej i mocniej w pośladki równo z ruchami jej bioder. Nie wytrzymała w końcu i krzyknęła z rozkoszy. Opadła bezsilna do resztki wody, która pozostała w wannie i zaczęła uspokajać oddech.
Wytarli się ręcznikami i udali do łóżka.
Spali w jednym razem ale pod dwoma pościelami.
- Chyba nie zamierzasz jeszcze spać, prawda? – spytała łagodnie.
Skinieniem głowy spytał o co jej chodzi. Naga podeszła do swojej torebki i przyniosła ją do sypialni. Stali razem przed łóżkiem. Odepchnęła go mocno, że opadł na pościel. Nie wiedząc co zrobić czekał. Wyjęła z torebki cztery kawałki materiału. Przywiązała jego kończyny do nóg łóżka.
- Lubię mieć kontrole! – powiedziała pochylając się nad jego uchem.
Ugryzła trochę za mocno i wstała. Zapaliła tylko małą lampkę aby dawał lekką poświatę i stanęła przed łóżkiem. Obserwował ją z niecierpliwością.
- Teraz zajmiemy się tobą i twoim małym przyjacielem. Ale jeszcze moja kolej!
Weszła na łóżko. Pochyliła się nad jego kroczek i lekko językiem go polizała. Potem jej język przeszedł na brzuch, gdzie płynął w gorę. Na jego nagim torsie też zostawiła ślad przejścia języka aż doszła do szyi. Zassała się mocno i zrobiła bolesną malinkę.
- Żebyś wiedział że to nie sen!
Jej nagie i duże piersi ocierały się o jego klatkę piersiową. Twarde sutki pobudzały go, podniosła się i usiadła okrakiem mu na twarzy. Jego język tylko na to czekał. Od razu zaczął ją lizać. Wpychał język między płatki jej róży. Wodził nim po łechtaczce, a to wkładał głęboko do środka różowej jaskini. Zaczęło jej się podobać. Jej biodra zaczęły lekko się poruszać. Przez skrępowane ręce nie mógł ściskać, pieścić jej piersi które nad nim falowały. Lizał jak mógł najlepiej. Przez jej ciało przeszły pierwsze skurcze. Jej nogi zaczęły lekko się trząść. Wiedział że już niedługo będzie szczytować. Całą siłę jaką jeszcze miał w ustach skierował na jej nabrzmiałą łechtaczkę. Znalazł miejsce które szukał i zaczął je pieścić językiem. Oddech Megan zrobił się krótki i ciężki. Przez całe ciało przechodziły dreszcze i zaczęła jęczeć. Jej biodra zataczały kręgi na jego twarzy. Lizał dalej. Lizał aż krzyknęła lekko i opadła obok niego.
Leżała przez chwile łapiąc oddech po czym wstała i zaszła na dół. Zobaczyła, że penis już czeka aby eksplodować. Chwyciła go ręką i zaczęła wykonywać odpowiednie ruchy. Zbliżyła się do niego twarzą i waląc mu zaczęła czubkiem języka dotykać go po czubeczku prącia. Tym razem jego ciało przeszedł dreszcz. Na to czekała. Wzięła go całego do buzi. Brała tak głęboko jak mogła. Ssała, lizała, oplatała językiem jak mogła najszybciej i nagle przerwała. Wstała i rozwiązała go całego. Położyła się na plecach i podniosła nogi w stronę sufitu.
- Weź mnie szybko i brutalnie!!
Szybko się podniósł klęknął pod nią. Złapał ją za kostki i podniósł je wysoko. Jej opięta udami wagina świeciła do niego jego śliną i swoimi sokami. Dokładnie ogolona, lekko się rozchylając prezentowała się bardzo apetycznie. Złączył jej nogi jak mógł najbardziej i w taką ciasną waginę wszedł bez zastanowienia. Od razu wygięła się cała łapiąc brzegów łóżka. Wchodził w nią szybko i jak mógł najgłębiej. Widoczny był dla niego jej ból ale chciała mocniej i mocniej. Wchodził w nią i pchał. Zmieniając rytm zaczął ją prowokować. Wyciągał całego penisa z jej szparki i wchodził od nowa. Robił tak jakiś czas aż złapała go za pośladki i wcisnęła sobie jego penisa najgłębiej jak można. Znowu ją posuwał z całych sił. Zaczęła pojękiwać. Łzy z oczu zaczęły spłynąć po jej policzkach. Wchodził w nią jeszcze mocniej. Oparł jej nogi sobie na barkach i złapał za piersi. Ściskał je, ugniatał, kręcił sutki. Zaraz miała już dojść.
- Na dziś musisz już skończyć. – powiedział do niej jeszcze bardziej przyśpieszając.
-COO?! Nie rób mi tego, jeszcze chwilę!
- Musisz mieć niedosyt abyś do mnie wróciła po jeszcze! – Mówiąc to wyszedł z Niej gwałtownie. Obrócił ją całą i wcisnął swoją dumę w jej usta. Przerażona nie wiedziała co zrobić więc sam jej wpychał go po gardło. Prawie się krztusiła gdy wyjął go z jej ust i skierował na jej piersi. Zaczął strzelać swoją ciepłą spermą po jej piersiach. Niektóre mocniejsze strzały trafiły ją w twarz i usta. Zadowolona z siebie zaczęła ją wsmarowywać w swoje ciało. Palcem zebrała część nasienia z twarzy i włożyła sobie do ust patrząc mu prosto w oczy. Kucnęła szybko i jeszcze raz wepchnęła go do buzi spijając z niego ostatnie kropli spermy.
Nie rozmawiając już ze sobą położyli się pod jedną kołdrę i przytuleni zasnęli.
-Wezmę szybką kąpiel, ok? – spytała.
Nie czekając na odpowiedź włączyła wodę.
- Jeśli chcesz możesz korzystać z łazienki, nie wstydzę się mojego ciała i chyba tobie to nie będzie przeszkadzać, co nie?
Zamurowało go. Podczas gdy ona wchodziła do wanny pełnej wody i piany on poszedł po ręcznik dla Niej. Wrócił, wszedł bez pukania do łazienki i zobaczył ją leżącą w wodzie. Piana niestety wszystko zakrywała. Położył jej ręcznik i zaczął myć zęby.
- Nie myśl sobie że nie czułam co robiłeś w samochodzie – szepnęła rozkoszując się gorącą wodą.
Prawię się udławił pastą do zębów i pokrył się cały rumieńcem.
- Nie przeszkadzało mi to, ale nie wiedziałam, że takie masz myśli o mnie. Znamy się od dawna i zawsze myślałam, że między nami nic nie będzie. Jesteś dla mnie jak brat.
Przez usta wypełnione pastą nie miał jak odpowiedzieć.
- Widziałam jak na mnie patrzyłeś w lokalu. Przepraszam, że tak się zachowałam ale ostatnio nie umiem koło ciebie przebywać bez dreszczy. Tym razem jego reakcja była bardziej gwałtowna i opluł lustro naprzeciwko siebie.
Ona wyjęła rękę z wody i lekko zaczęła go dotykać po nodze. Krople wody po nim spływały lecz mu teraz to nie przeszkadzało.
- Nie wiem czy zauważyłeś ale nie miałam dziś majtek ubranych. I dlatego od ciebie uciekałam. Przy tobie od razu robi mi się mokro między nogami.
Jej ręka powędrowała wyżej i wyżej. Podniosła się w wodzie do pozycji siedzącej, a piana zaczęła spływać z jej piersi odsłaniając jej już sterczące sutki. Szczoteczka zatrzymała się, a on tylko patrzył nie mogąc wykonać żadnego ruchu. Jego bokserki zaczęły się unosić przez wzwód jaki wywołał ten widok. Mimowolnie się odwrócił w jej stronę i nie odrywając wzroku od jej cudownych piersi podszedł do wanny bliżej. Ona widząc że jego penis chce już wyjść wsunęła szybko rękę do środka i go objęła. Jej dotyk sprawił, że jego penis był twardy jak nigdy. Drugą ręką złapała go za pośladek i przyciągnęła jeszcze bliżej siebie. Zdążył tylko chwycić szybko kubek z wodą i wypłukać usta. Nie wiedząc co zrobić zachował ciszę. Złapała za jego bokserki i ściągnęła je powoli. Jej oczom ukazał się on. Twardy, gotowy penis. Idealny kształt. Kucnęła szybko w wannie i pochylona ku niemu wzięła go w usta. Na początku jej język oplatał go z każdej strony. Gdy był już wilgotny od jej śliny dołączyła do tego ruchy rękoma. Jej język nie przestawał pracować i go lizać. Gdy poczuła jak krew przez niego przepływa brała go coraz głębiej w usta. Często zmieniając rytm obciągała mu liżąc. Czując drgania jego mięśni przerwała aby zabawa za szybko się nie skończyła. Wbijając paznokcie w jego tyłek wciągnęła go do wody. Cała łazienka ochlapana ale oni tym się nie przejmowali. Zamienili się miejscami tak aby on był na dole. Usiadła na nim tyłem nadziewając się biodrami na penisa. Przeszedł ją mimowolny dreszcz towarzyszący rozwieraniu ścianek jej pochwy. Długo o tym marzyła. Zawsze chciała to z nim zrobić! Złapała się rantów wanny i zaczęła unosić tyłek do góry i spuszczając zdecydowanie na dół. Woda pryskała na wszystkie strony. Po chwili jak już się rozgrzała usiadła na nim i zaczęła kręcić biodrami. Raz za razem przechodziły przez nią dreszcze rozkoszy. Zamknęła oczy i cieszyła się chwilą. Ujeżdżając go chwyciła jedną ręką swoją pierś i zaczęła drażnić rozpalone i sterczące sutki podczas gdy druga trzymała jego ogolone jądra. Woda ostygła i było jej zdecydowanie mniej gdy zmienili pozycje. Wstali oboje. Ona podniosła nogę na rant wanny i wypięła swój tyłek w jego stronę. On bez słowa w nią wszedł i zaczął posuwać. Złapał ją za biodra aby mieć pełną kontrole i pchał w nią mocno i zdecydowanie. Gdy zaczęła pojękiwać złapał ją za włosy i pociągnął do tyłu. Syknęła z bólu ale też zaczęła szybciej oddychać. Drugą ręką złapał ją za cycki. Czuł ich gładkość i kształt. Złapał za sutek i zaczął go ugniatać i kręcić. Podobało się jej! Gdy już prawie traciła oddech z rozkoszy pochylił się do jej ucha i szeptał brzydkie słowa i to jaka była niegrzeczna, że czeka ją kara. Klepał ją mocniej i mocniej w pośladki równo z ruchami jej bioder. Nie wytrzymała w końcu i krzyknęła z rozkoszy. Opadła bezsilna do resztki wody, która pozostała w wannie i zaczęła uspokajać oddech.
Wytarli się ręcznikami i udali do łóżka.
Spali w jednym razem ale pod dwoma pościelami.
- Chyba nie zamierzasz jeszcze spać, prawda? – spytała łagodnie.
Skinieniem głowy spytał o co jej chodzi. Naga podeszła do swojej torebki i przyniosła ją do sypialni. Stali razem przed łóżkiem. Odepchnęła go mocno, że opadł na pościel. Nie wiedząc co zrobić czekał. Wyjęła z torebki cztery kawałki materiału. Przywiązała jego kończyny do nóg łóżka.
- Lubię mieć kontrole! – powiedziała pochylając się nad jego uchem.
Ugryzła trochę za mocno i wstała. Zapaliła tylko małą lampkę aby dawał lekką poświatę i stanęła przed łóżkiem. Obserwował ją z niecierpliwością.
- Teraz zajmiemy się tobą i twoim małym przyjacielem. Ale jeszcze moja kolej!
Weszła na łóżko. Pochyliła się nad jego kroczek i lekko językiem go polizała. Potem jej język przeszedł na brzuch, gdzie płynął w gorę. Na jego nagim torsie też zostawiła ślad przejścia języka aż doszła do szyi. Zassała się mocno i zrobiła bolesną malinkę.
- Żebyś wiedział że to nie sen!
Jej nagie i duże piersi ocierały się o jego klatkę piersiową. Twarde sutki pobudzały go, podniosła się i usiadła okrakiem mu na twarzy. Jego język tylko na to czekał. Od razu zaczął ją lizać. Wpychał język między płatki jej róży. Wodził nim po łechtaczce, a to wkładał głęboko do środka różowej jaskini. Zaczęło jej się podobać. Jej biodra zaczęły lekko się poruszać. Przez skrępowane ręce nie mógł ściskać, pieścić jej piersi które nad nim falowały. Lizał jak mógł najlepiej. Przez jej ciało przeszły pierwsze skurcze. Jej nogi zaczęły lekko się trząść. Wiedział że już niedługo będzie szczytować. Całą siłę jaką jeszcze miał w ustach skierował na jej nabrzmiałą łechtaczkę. Znalazł miejsce które szukał i zaczął je pieścić językiem. Oddech Megan zrobił się krótki i ciężki. Przez całe ciało przechodziły dreszcze i zaczęła jęczeć. Jej biodra zataczały kręgi na jego twarzy. Lizał dalej. Lizał aż krzyknęła lekko i opadła obok niego.
Leżała przez chwile łapiąc oddech po czym wstała i zaszła na dół. Zobaczyła, że penis już czeka aby eksplodować. Chwyciła go ręką i zaczęła wykonywać odpowiednie ruchy. Zbliżyła się do niego twarzą i waląc mu zaczęła czubkiem języka dotykać go po czubeczku prącia. Tym razem jego ciało przeszedł dreszcz. Na to czekała. Wzięła go całego do buzi. Brała tak głęboko jak mogła. Ssała, lizała, oplatała językiem jak mogła najszybciej i nagle przerwała. Wstała i rozwiązała go całego. Położyła się na plecach i podniosła nogi w stronę sufitu.
- Weź mnie szybko i brutalnie!!
Szybko się podniósł klęknął pod nią. Złapał ją za kostki i podniósł je wysoko. Jej opięta udami wagina świeciła do niego jego śliną i swoimi sokami. Dokładnie ogolona, lekko się rozchylając prezentowała się bardzo apetycznie. Złączył jej nogi jak mógł najbardziej i w taką ciasną waginę wszedł bez zastanowienia. Od razu wygięła się cała łapiąc brzegów łóżka. Wchodził w nią szybko i jak mógł najgłębiej. Widoczny był dla niego jej ból ale chciała mocniej i mocniej. Wchodził w nią i pchał. Zmieniając rytm zaczął ją prowokować. Wyciągał całego penisa z jej szparki i wchodził od nowa. Robił tak jakiś czas aż złapała go za pośladki i wcisnęła sobie jego penisa najgłębiej jak można. Znowu ją posuwał z całych sił. Zaczęła pojękiwać. Łzy z oczu zaczęły spłynąć po jej policzkach. Wchodził w nią jeszcze mocniej. Oparł jej nogi sobie na barkach i złapał za piersi. Ściskał je, ugniatał, kręcił sutki. Zaraz miała już dojść.
- Na dziś musisz już skończyć. – powiedział do niej jeszcze bardziej przyśpieszając.
-COO?! Nie rób mi tego, jeszcze chwilę!
- Musisz mieć niedosyt abyś do mnie wróciła po jeszcze! – Mówiąc to wyszedł z Niej gwałtownie. Obrócił ją całą i wcisnął swoją dumę w jej usta. Przerażona nie wiedziała co zrobić więc sam jej wpychał go po gardło. Prawie się krztusiła gdy wyjął go z jej ust i skierował na jej piersi. Zaczął strzelać swoją ciepłą spermą po jej piersiach. Niektóre mocniejsze strzały trafiły ją w twarz i usta. Zadowolona z siebie zaczęła ją wsmarowywać w swoje ciało. Palcem zebrała część nasienia z twarzy i włożyła sobie do ust patrząc mu prosto w oczy. Kucnęła szybko i jeszcze raz wepchnęła go do buzi spijając z niego ostatnie kropli spermy.
Nie rozmawiając już ze sobą położyli się pod jedną kołdrę i przytuleni zasnęli.

0 komentarze: