Ogólnie to nie najmilszy typ. Niedawno udało mu się wprowadzić do obiegu
pokaźną ilość kokainy, na czym zarobił kilkaset tysięcy jenów. Zainwestował je
w to, do czego od dłuższego czasu przymierzał się coraz bardziej - do założenia
własnej agencji towarzyskiej, a z czasem myślał o rozszerzeniu tej działalności
w stronę klubu. Trzy miesiące temu kupił starą nieruchomość na obrzeżach
miasta, którą zaczął remontować a dziś prace w niej dobiegły właśnie końca.
Urządził ją w stylu podobnym do innych burdeli, czyli bar, stoły do pokera,
loże z rurami na których będą tańczyć tancerki oraz pokoje do prywatnych tańców
oraz seksu. Pieniądze miał, lokal miał, goryli do ochrony też, potencjalnych
klientów także, ponieważ obracając się już od kilku lat w towarzystwie z
czarnej strony miasta, wiedział dobrze kto chętnie skorzysta z jego usług.
Brakowało mu tylko jednego – kotek. Nie chciał by były to zwykłe kurwy jak u
konkurencji, przeruchane przez setki napalonych typów, z cipką tak rozjechaną
że słoik z konfiturami od mamy mógłby się tam zmieścić, chciał stworzyć burdel
bardziej ekskluzywny, w jego planach był to klub do miłego spędzania czasu, z
dziewczynami o ładnej twarzy a nie tylko seksownym ciele, z dziewczynami które
mogłyby dotrzymać towarzystwa jego gościom, porozmawiać z nimi, pożartować na
poziomie i swoją cnotliwością rozpalić ich wyobraźnie do takiego poziomu, że
byliby w stanie zapłacić za usługi takich kobiet dużo więcej, niż u
konkurencji. W skrócie mówiąc, szukał świeżych twarzy w tym biznesie, najlepiej
jak najmłodszych, najlepiej jeszcze nastolatek. Chciał aby były to dziewczyny
bez dużych przygód w łóżku, cnotliwe, pociągające, wywołujące pożądanie oraz
nie głupie. Wyjątkowo nie lubił ludzi nierozgarniętych i nawet dziwki z niskim
poziomem inteligencji nie miały u niego racji bytu. Pierwszą dziewczyną jaka
przyszła mu do głowy była jego stała klientka na marihuanę,
dwudziestoletnia Kiyuko. Dziewczyna ta nie miała ciekawej sytuacji w domu, dwa
lata temu zmarł jej ojciec, młodszy brat ćpał od kilku lat, po śmierci taty
mocno podłamana i bez wsparcia matki dziewczyna zaczęła najpierw podbierać
narkotyki bratu, a że szybko się od nich uzależniła, szybko zaczęła sama brać.
Skąd w tym wieku miała pieniądze na ćpanie ? Nie miała. Czasem tylko jakieś
drobne kradzieże perfum w galeriach handlowych dawały jej parę groszy, ale
generalnie to brała od ponad roku u Naruto prawie wszystko na krechę, obecnie
miała już u niego kilkanaście tysięcy jenów długu. Naruto od jakiegoś czasu
przymierzał się już do otwarcia swojego „klubu”, toteż chętnie dawał
dziewczynie narkotyki w kredyt, miał już plan w jaki sposób ona go później
spłaci. Jechał właśnie swoim Mercedesem z dwójką goryli na osiedle, gdzie
zazwyczaj przesiadywała całymi dniami. Wysiedli z auta, pokręcili się chwilę po
podwórku i dojrzał ją, siedziała na garażach paląc papierosa. Była to
prześliczna szatynka, wymarzona kandydatka do lokalu Naruto. Długie, ciemne
falowane włosy, okrągła twarz, duże zielone oczy i przede wszystkim doskonałe
kształty, miała zarówno z przodu jak i z tyłu. 166 cm wzrostu i 56kg wagi
sprawiało, że było za co chwycić, miała troszkę ciała, ale naprawdę troszkę,
kształty po prostu były idealne, nie za dużo nie za mało. Biust rozmiaru C,
dość duży dekolt i bluzeczka na ramiączkach z odsłoniętymi ramionami i
częściowo odkrywająca plecy. Do tego obcisłe czarne legginsy, w których jej
tyłek wyglądał po prostu bosko. Ubierała się jak typowa nastolatka – ale bardzo
seksownie i eksponując dużo swojej kobiecości. Naruto podszedł do niej i rzucił
w stronę dziewczyny:
-No witaj Kiyuko, dawno cię u mnie nie było po nowe ćpanie, już się bałem,
że się przekręciłaś od tych syfów – powiedział z lekką ironią w głosie.
-No w sumie to miałam się dzisiaj wybrać, ale skoro tu przyjechałeś to może
jest szansa coś załatwić na teraz ? – Spytała lekko drżącym głosem, w którym
było słychać potrzebę kolejnej dawki narkotyku.
-Oczywiście, że jest, jeśli tylko masz gotówkę.
-No właśnie z tym może być kiepsko, a nie dałoby rady tak jak zawsze, w
kredyt ? –spytała trochę cichszym lekko zagubionym głosem.
-W kredyt, w kredyt, w kredyt i ciągle w kredyt. A kiedy go zaczniesz moja
droga spłacać, pożyczasz coraz więcej, odsetki rosną a pieniędzy nie oddajesz ?
-No wiem, no jeszcze rok i będę mogła już gdzieś do pracy pójść i zacznę to
spłacać.
-Tylko że ty mi wisisz 30.000 plus odsetki, a tego szybko nie zarobisz …. A
moja cierpliwość się dawno skończyła, więc lepiej ogarnij na jutro jakąś sporą
ilość gotówki bo porozmawiamy inaczej …. –zagroził Naruto
-No ale wiesz przecież, że nie mam skąd ! Matka mi nie da bo sama zresztą
nie ma, a mnie nigdzie nie zatrudnią, więc nawet nie mam jak ich odpracować –
rozpaczliwie wołała Kiyuko - więc co ja mam teraz zrobić ?
-Nie moja sprawa, trzeba było myśleć zanim zaczęłaś pożyczać i ćpać …. No
chociaż może i jest pewne rozwiązanie, może i miałbym dla Ciebie prace …
-Naprawdę ? Jaką ? - Spytała entuzjastycznie dziewczyna
W tym momencie Naruto podszedł do niej bliżej, najpierw przejechał ręką po
jej długich i jedwabiście gładkich włosach, potem po delikatnym policzku,
a następnie zatrzymał się na jej piersiach, kształtnych piersiach. Zaczął
palcami lekko na nich tańczyć, delikatnie je ściskając, druga ręka powędrowała
na pośladek dziewczyny, który w legginsach wyglądał nieziemsko, idealnie
okrągły, młody, jędrny. Naruto chwycił za niego dość mocno i w tym momencie
przysunął twarz tak blisko dziewczyny, że słyszał i czuł jej przyspieszony
oddech. Dziewczyna milczała, nie stawiała oporu w macaniu, była zdezorientowana
i lekko wystraszona. Naruto niskim głosem wyszeptał jej na ucho:
-Jesteś młoda, ładna, masz idealne ciało, szkoda je marnować skoro można na
nim dobrze zarobić. Mam wielu znajomych, którzy chętnie by z niego skorzystali,
a ja w zamian unieważniłbym twój dług i dostawałabyś tyle prochów, ile byś potrzebowała
…
-Co dokładnie masz na myśli, co ja bym miała robić z tymi znajomymi ? –
wydusiła przez zaciśnięte żeby mocno przerażona dziewczyna. Wiedziała, że z
Naruto nie ma żartów, nieraz widziała w jego spodniach broń, miała świadomość
tego, że to groźny typ, któremu trudno odmówić, szczególnie gdy ma się u niego
takie długi jak ona i żadnej alternatywy na ich spłatę. Oczywiście nie chciała
się zgodzić ja jego propozycję, ale miała wrażenie, że nie ma tu nic do
gadania. Oprócz tego, strasznie potrzebowała kolejnej dawki, czuła już jak od
środka organizm nie wytrzymuje, jak ściska ją w żołądku, jak trzęsą się jej
ręce, jak się poci, a przecież jeśli mu ucieknie lub odmówi, to nie dostanie
tej niezbędnej dla niej substancji do życia. Nie ma ani znajomości, ani
pieniędzy by od innych dilerów zdobyć narkotyk, więc jej położenie było
naprawdę fatalne. Wiedziała, ze musi się zgodzić na wszystko co jej
zaproponuje, mimo że w tym momencie była naprawdę śmiertelnie przerażona. Sama
nie wiedziała czym bardziej, tym że musi się zgodzić na jego propozycję w
ciemno, nie do końca nawet wiedząc co z nią będą robić, czy tym że jej nadzieje
i marzenia właśnie pryskają. Jakie marzenia ? Te, które trzymają ją przy życiu
każdego ranka gdy uświadamia sobie, że jej obecne życie nie ma żadnego sensu
ani celu; i wtedy zawsze pociesza się nadzieją, że wreszcie znajdzie prawdziwą
miłość, która nada jej życiu sens i wyciągnie ją z tego bagna, że znajdzie
wreszcie osobę którą będzie kochać nad życie i z którą będzie mogła zrobić to z
miłości, a nie z przymusu. Teraz jej jedyna życiowa nadzieja także prysła,
wiedziała, że to co ją czeka nie ułatwi jej znalezienia chłopaka, a i
zachowanie dla niego cnoty raczej nie będzie możliwe. Te wszystkie przemyślenia
biły się właśnie w jej głowie, gdy nagle na ziemie przywołał ją suchy,
podniesiony głos Naruto, który na chwilę też się rozmyślił i jakby nawet
rozmarzył:
-No wiesz, będziesz robić wszystko na co będą mieli ochotę, już oni będą
wiedzieli jak można taką młodą dupcię wykorzystać, nie martw się, już nie długo
się dowiesz – kończąc to zdanie roześmiał się jej w prosto twarz i kontynuował
– To jak, zgadzasz się czy rozmawiamy inaczej, bez takich uprzejmości jak
dotychczas ? Ja swój czas cenię i nie będę siedział z Tobą dziwko cały dzień na
tych patologicznych garażach i czekał na twoją łaskawą decyzję. Idziesz na
współpracę czy wolisz żebyśmy wzięli twoją nerkę na spłatę długu ? jedna nie
wystarczy, więc prawdopodobnie coś jeszcze będzie trzeba ci wyciąć.
W tym momencie dziewczyna się rozpłakała i szlochając powiedziała:
-Dobrze, dobrze zgadzam się, zrobię wszystko co będziesz chciał, ale zostaw
mnie w jednym kawałku, błagam !!! – Ostatnie słowo delikatnie krzyknęła
spoglądając mu w oczy błagalnym wzrokiem. Jej zielone oczęta były teraz duże, lśniące
od łez i pełne bólu, Naruto to jarało, nie był typem w którym często budziła
się litość. Biznes to biznes. I w tym momencie strzelił dziewczynę porządnie w
tyłek i rozkazał jej szybko wsiadać do samochodu. Kiyuko posłusznie i w
pośpiechu wykonała polecenie, a on usiadł na tylnej kanapie tuż obok niej. Auto
ruszyło. W samochodzie miał przyciemniane szyby, więc nie zamierzał długo
czekać by sprawdzić predyspozycje do zawodu właśnie złowionej ofiary. Położył
rękę na jej nodze, chwile po niej jeździł w górę i w dół, po czym chwycił ją za
pośladki obydwoma rękami i szybkim ruchem sprawił że siedziała już na jego
kolanach twarzą do niego. Prawa ręka powędrowała na brzuszek delikatnie
odsłaniając go z pod bluzki. Druga ręka do niej dołączyła masując okolice pępka
dziewczyny.
Kiyuko nie wyglądała na uszczęśliwiona tym faktem, wręcz przeciwnie, co
prawda starała się już opanować i łzy przestały lecieć jej po policzkach, ale
oczy dalej się szkliły. W tym momencie Naruto spojrzał na jej oczy i krzyknął:
-Przestań się kurwa mazgaić suko ! Jak będziesz posłuszna to będzie ci się
dobrze u mnie żyło.
Naruto tak naprawdę jej ciche łkanie nie przeszkadzało, go to podniecało,
ale chciał jej pokazać kto tu rządzi. Jedną ręką przejechał po policzku
dziewczyny i wymierzył w niego porządny strzał. Głowa dziewczyny odchyliła się
od niego o ponad 90 stopni a łzy znów zaczęły cieknąć po jej twarzy. Wtedy
odezwał się Naruto:
Zrozum to mała, teraz jesteś moja, cała należysz do mnie, każdy kawałek
twojego jebanego ciała jest mój, a wszystko co ci mówię ma być dla ciebie
jebanym świętym rozkazem. Nawet nie chcesz wiedzieć co się z tobą będzie
działo, gdy mnie w czymkolwiek nie posłuchasz lub się czemukolwiek zbuntujesz,
rozumiesz ? – Wykrzyczał Naruto z odległości paru centymetrów od jej twarzy.
-Tak, tak – pośpiesznie odpowiedziała dziewczyna znowu opanowując łkanie.
-To dobrze
W tym momencie mężczyzna szybkim ruchem ściągnął bluzeczkę z dziewczyny i
zaczął namiętnie ją macać, dotykać i lizać. Prawą ręką pieścił dość mocno jej
plecy co chwile je ściskając, lewą trzymał na czarnym koronkowym staniku
delikatnie go ugniatając. Językiem lizał brzuch dziewczyny, na początku
delikatnie, zmysłowo, jakby jej smakując, a po chwili coraz intensywniej.
Rękami jeździł po jej ciele aż dojechał do rozpięcia stanika z którym uporał
się w sekundę. Dziewczyna nie chcąc się jakkolwiek narazić swojemu oprawcy,
wyciągnęła nawet ręce do przodu gdy zaczął ściągać ramiączka biustonosza, by mu
to ułatwić i w ten oto sposób jedyne odzienie jej górnej części ciała leżało
już na dywaniku samochodu, między nogami Naruto. Jego oczom ukazały się
prześliczne, duże, idealnie jędrne piersi. Delikatne, małe sutki i przepięknie
gładka cera na całym ciele jak i na piersiach, to były znaki wyróżniające
Kiyuko. Naruto od razu zaczął ssać jej sutek, drugą ręką ugniatając już gołą
pierś dziewczyny. Robił to coraz mocniej, miał świadomość że ją to boli, ale
nic sobie z tego nie robił. Sutka zaczął ssać także coraz intensywniej,
momentami nawet go przygryzając niczym niemowlak który po kilku dniach dorwał
się do mleka matki. Dziewczyna zamknęła oczy i zacisnęła pięści by nie zawyć z
bólu. Wiedziała, co by ją za to czekało. W tym momencie poczuła na swoim kroczu
prostującego się kutasa Naruto, tak ją usadowił, że siedziała pośladkami
praktycznie na nim. Naruto kontynuował swoje zabawy, czuł że jak jeszcze trochę
mocniej ściśnie żeby to przegryzie sutka i poleci krew, nie chciał na razie
ranić dziewczyny bo oszpeciłoby to jej cycki a przecież to nimi w głównej
mierze miała zarabiać dla niego pieniądze. Ręce opuścił na bok brzucha
dziewczyna, teraz delikatnie go muskając, że aż momentami zaczęło ją to
łaskotać. Mimowolny uśmiech wywołany przez łaskotki pojawił się na twarzy
dziewczyny, a trzeba przyznać, że z nim było jej do twarzy. Mimo narkotyków
zęby miała jeszcze bardzo bialutkie, może dlatego że jeszcze tak długo ich nie
brała, ale tak czy siak jej śnieżnobiały uśmiech sprawiał, że cała twarz w
moment rozpłomieniała. Naruto zjechał jedną ręką niżej, dotknął jej krocza,
mocno przejeżdżając po nim dłonią poczuł jej delikatne wargi sromowe. Miał
ochotę poczuć ich wilgoć. Włożył więc rękę w majtki dziewczyny i przejeżdżając
po idealnie wygolonej cipce dotarł do jej rowku. Delikatnie rozchylił palcami
tę część ciała i zaczął jednym palcem wodzić po niej, powoli wsadzając go do
środka. Za nim podążył drugi palec, którym już na chama był wciskany w otworek
nastolatki. Cipka była niesamowicie wąska, do tej pory dalej żaden kutas w niej
nie gościł, raz tylko na jakiejś imprezie będąc już na porządnym haju,
pozwoliła jakiemuś chłopakowi ją tam delikatnie dotykać, ale do niczego więcej
nie doszło. Sama nigdy się także nie masturbowała, więc tak naprawdę jej cipka
mocniej rozszerzana była teraz pierwszy raz w życiu. Naruto był porządnym kawałem
faceta, więc i jego palce małe nie były. Gdy drugi gwałtownie wbił się w tę
bardzo drobną dziewiczą szczelinę, dziewczyna mimowolnie głośno jęknęła z bólu.
Go to nakręciło jeszcze bardziej, jednym palcem zaczął szybko miziać ją po
łechtaczce, od czasu do czasu zjeżdżając trochę niżej do dwóch pozostałych. Dwa
palce w jej wnętrzu zaczęły być delikatniejsze, muskały ścianki wejścia do jej
wnętrza, dając jej z czasem nawet odrobinę przyjemności. Gdy po dłuższej
zabawie palcami Naruto zauważył lekko podniecony wyraz twarzy dziewczyny, a
cipka zaczęła robić się już mocno wilgotna, położył dziewczynę na plecach na
tylnym siedzeniu i szybkim ruchem ściągnął z niej legginsy oraz buty. Teraz
była w samych błękitnych stringach, z koronką, sprawiającą że cała cipka była
widoczna. Odchylił delikatny skrawek materiału zasłaniający wejście do
dziewczyny i zbliżył się do jej szparki ustami. Czubkiem języka musnął jej
wargi sromowe, delikatnie się w niej zagłębiając. W tym samym czasie palec
powrócił do łechtaczki, delikatnie ale intensywnie trzepiąc ją. Język Naruto
wchodził coraz głębiej i głębiej. Ruszał nim coraz szybciej, tak samo jak
palcem, teraz delikatnie go wycofał i oblizał okolice cipki dziewicy. Ssał ją,
delektując się coraz intensywniej wypuszczanymi soczkami. Dziewczynie mimo
wszystko zaczęło się to podobać, co prawda nie tak chciała zacząć swoją
inicjację seksualną, ale jako że jeszcze przed chwilą myślała, że czeka ją
piekło lub coś jeszcze gorszego, to powoli zaczęła przekonywać się do pieszczot
mężczyzny będąc nimi mile zaskoczona. W sumie to teraz całkiem przystojny
mężczyzna (bo jak już wcześniej wspomniano, Naruto był dobrze zbudowaną osobą,
pociągająca niejedną kobietę) miał głowę między jej nogami sprawiając jej coraz
większą przyjemność. Postanowiła oddać się tej chwili, bo i tak nie miała
wyboru i nie mogła się sprzeciwić, więc po co cierpieć, skoro można odnaleźć w
tym całkiem niezłą przyjemność – próbowała się Kiyuko pocieszyć w duchu. Jak
stwierdziła, tak zrobiła. Odchyliła lekko głowę do tyłu zamykając oczy i
oddając się przyjemności, dłoń położył na głowie Naruto by mieć jeszcze większy
kontakt ze swoim oprawcą, który zapewniał jej coraz więcej doznań sprawiając,
że dziewczyna raz po raz zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Naruto nie
przeszkodziła ręka na jego głowie, był zbyt zajęty ssaniem jej pysznego
miąższu, by zwrócić na to uwagę, a jęki dziewczyny zaczęły go jeszcze bardziej
nakręcać. Krążył językiem po całej szparce dziewczyny z góry na dół, raz po raz
do niej wchodząc i wylizując zawartość. Teraz już dwa palce zajmowały się jej
łechtaczką nie zwalniając tempa. Wargami delikatnie muskał jej intymne części
ciała zapewniając nimi dodatkowe nawilżenie szparki. Napluł teraz soczyście na
nią, rozmasował to palcami dokładnie, po całym kawałku cipeczki i lizał ją
dalej. Po kilku minutach takiej zabawy było czuć że dziewczyna zbliża się do
pierwszego w swoim życiu orgazmu, oddychała szybko, jęczała głośno, cipka
zaczęła pulsować jak szalona a mimowolne jej skurcze tylko utrwaliły Naruto w
przekonaniu, że dziewczyna szczytuje. Nie mylił się. Jego język cały tonął od
słodkiej, klejącej cieczy wypływającej z wnętrza tej młodej kobiety. Lizał
każdy zakamarek jej muszelki, zarówno w środku jak i na zewnątrz, połykając
wszystko co z niej wypływało. Oblizał swoje palce, całe ociekające z tej
słodyczy i rozchylił lekko jej nogi liżąc teraz ich boki, a co chwila wracając
z powrotem do cipki. Gdy większość już wylizał, podniósł się i zapytał jednego
ze swoich goryli za ile będą na miejscu.
-Za 15 minut szefie – odpowiedział ten siedzący za kierownicą.
Popatrzył na podnoszącą się dziewczynę i rzekł:
-Widzisz maleńka, nie musi ci tu być tak strasznie jak to sobie wyobrażasz,
zapamiętaj tylko jedno, masz być bezgranicznie posłuszna i robić wszystko, ale
to wszystko co będę kazał ci ja oraz klienci a z czasem zobaczysz, że twoje
życie może być całkiem ciekawe.
Dziewczyna nie wiedziała co o tym myśleć. Było jej bardzo, ale to bardzo
dobrze. Tak dobrze jak jeszcze nigdy, nie znała tego uczucia, które właśnie
ogarnęło jej ciało, ale było jednym z najpiękniejszym jeśli nie najpiękniejszym
jakiego w życiu doznała. Czuła się odprężona, spokojna, w ogóle nie zdając
sobie sprawy z sytuacji w jakiej się znajduje i jaka zaraz ją czeka.
Postanowiła wykorzystać chwilowe dobre relacje z Naruto by zadać mu nurtujące
ją non stop pytanie:
-Czy ja dobrze rozumiem, że ja do domu raczej nie wrócę ? – zapytała cichym
i niepewnym głosem.
-Haha – roześmiał się Naruto
-No na pewno nie prędko, najpierw odpracujesz swój dług z odsetkami a potem
pomyślimy maleńka.
-A kiedy go skończę odpracowywać ?
-Oj tego to ja nie wiem. To zależy od ciebie, jak bardzo będziesz się
starać, jak dobra będziesz dla naszych klientów. Jeśli będziesz ich należycie
zaspokajać, będą do ciebie wracać i płacić za twoje usługi więcej, jeśli nie
będziesz im bezgranicznie posłuszna i nie będziesz dawała z siebie wszystkiego,
to nie będą zadowoleni a wtedy twoja praca tu na pewno będzie trwała dłużej.
Widzisz, twój dług to 30.000, a moje odsetki to 200% za każdy rok. Licząc na
skróty na chwilę obecną jesteś mi dłużna blisko 100.000 za te lata, przez które
brałaś na kredyt. Teraz odsetek już ci nie będę naliczał, jeśli będziesz
grzecznie pracować, ale nie myśl że tak szybko stąd wyjdziesz. Zachciało ci się
ćpać, to teraz za to płać ! – Roześmiał się Naruto
-A co z moją mamą, bratem?
-Rodzinie wyślij sms’a, ze już z nimi nie wytrzymujesz i postanowiłaś uciec
albo się zabić, i tak nie będą wybitnie po tobie rozpaczać ani się tobą
interesować więc jeden chuj co im napiszesz. Tylko zrób to w miarę szybko i
wyrzuć telefon, żebyś mi tu jakiś policji na głowę nie ściągnęła.
Przyjemne uczucie spowodowane orgazmem szybko minęło.
Mam tutaj pracować minimum 5 lat ? Mam napisać rodzinie że się idę zabić ?
W co ja się wpakowałam … - myślała dziewczyna, ale jej rozważania szybko
przerwał Naruto.
-To co, piszesz im coś czy od razu wyrzucasz telefon ? –ponaglał mężczyzna.
-Nie napisze im że uciekłam, nie wzięłam żadnych ciuchów, nie uwierzą. Nie
chce matki dobijać faktem, że idę się zabić, więc może lepiej będzie jak im nic
nie napiszę i pomyślą że zaginęłam, ale może kiedyś wrócę ? – zapytała
-Jak wolisz – powiedział Naruto i wyrwał dziewczynie telefon i wyrzucił go
przez okno rozpędzonego samochodu wprost pod koła przejeżdżającego obok tira.
Po kilku minutach podróży dojechali do starego budynku na obrzeżach miasta,
napis lokalu był już przymocowany nad wejściem głównym a brzmiał on „Local
Uniesienie”. To były dwa słowa, wokół których kręciło się głównie całe życie
Naruto, więc postanowił nazwać nimi swoją oazę spokoju. Było to miejsce dość
straszne, wokół las, a do tego budynku prowadziła tylko dziurawa droga,
momentami nawet bez asfaltu. Budynek szary, stary, obskurny. Z zewnątrz
wyglądał jakby zaraz miał się zawalić. Nie było w nim żadnych okien, gdy
przypatrzyła się dokładniej, dostrzegła, że większość budynku jest specjalnie
stylizowana na ruderę, pewnie by nie wzbudzała podejrzeń, pomyślała Kiyuko.
Naruto szarpnął dziewczynę w stronę drzwi:
-No jazda mała, wychodzimy, ruchy, ruchy !
-Ale ja nie zdążyłam się jeszcze ubrać – próbowała przystopować Naruto
dziewczyna
-No a po cholerę ci się ubierać, przecież i tak większość czasu będziesz
chodziła tu bez ubrań.
-Dziewczyna nie zamierzała się buntować i ponownie narażać gangsterowi.
Zresztą, w jej sytuacji to chyba każdemu by już było wszystko jedno czy ma
ubrania, czy nie ma … co za różnica ….
Szła więc w samych stringach przez które praktycznie cały rowek dziewczyny
był widoczny. Z tyłu bardzo cieniutki pasek materiału zasłaniał tylko jej
dupcię, ale nie miał on raczej więcej niż centymetr czy dwa szerokości, więc
obie półkule pośladków były idealnie widoczne. Naruto właśnie się nim
przyglądał, idąc za dziewczyną. Gdy szła ruszały się niezwykle zmysłowo, były
tak idealnie gładkie, o wspaniałych kształtach, że chyba każdego, kto by je
widział kusiłoby, żeby je strzelić. Tak też chciał zrobić Naruto, toteż wyjął
ze swojej kieszeni telefon i rzucił nim przed dziewczynę mówiąc:
-Podnieś mi go
Dziewczyna długo nie myślała i bez zawahania wykonała rozkaz. W momencie
gdy się po niego schylała, ręka Naruto z potężnym impetem wylądowała na jej
pośladku. A siadło, oj siadło, plask był niesamowicie głośny, okrzyk bólu
Kiyuko chyba jeszcze głośniejszy, a pośladek od razu czerwony jak diabli.
Zabolało dziewczynę porządnie to pewne, znów kilka łez napłynęło do jej oczu,
starała się je hamować i mimo wszystko, jeszcze raz schyliła się po telefon i
bez słowa, tylko z wyrazem ogromnego bólu na twarzy podała go właścicielowi.
Szła dalej, na boso bo tej brudnej, twardej i kamienistej ziemi. Rękami objęła
się za brzuch, żeby było jej cieplej. Była wczesna jesień, na dworze 15 stopni.
W drzwiach lokalu stanął mężczyzna. Młody w wieku Naruto , równie dobrze
zbudowany jak on, nie za wysoki koło 170cm, dość dużej postury ciała. Był to
współpracownik, a raczej prawa ręka Naruto – Yashiro. To on miał głównie
zajmować się agencją, podczas gdy Naruto będzie doglądał swoich pozostałych
biznesów.Yash widząc zbliżającą się dziewczynę krzyknął z zachwytu. A nie ma mu
się co dziwić, bo szła w jego stronę z rękami splecionymi na brzuchu, tuż pod
piersiami które lekko falowały z każdym krokiem dziewczyny, sutki nabrzmiałe
jeszcze po rozkosznych chwilach z Naruto
lub z zimna, do tego gęsia skórką sprawiająca, że jej skóra była jeszcze
bardziej jędrna niż zawsze. Ciemne włosy opadające lekko za ramiona i śliczna,
smutna twarz, z dużymi oczami wlepionymi w Yasha. Smukłe, dość długie, gładkie
nogi a na ich zakończeniu tylko delikatne majteczki zza których było widać
szparkę Dziewczyny. Yashiemu od razu zrobiło się sztywno w spodniach i zawołał
do Naruto:
-Woho, co to za ekskluzywna sztuka się nam trafiła …. Ile lat ma ta
dziewucha ?
-No odpowiedz panu Yashowi – zawołał Naruto
-Dwadzieścia – powiedziała oziębłym głosem Kiyuko.
-Dwadzieścia i takie kształty już ma ….
-No właśnie i to podejście rozumiem stary – powiedział zadowolony Naruto
klepiąc najlepszego przyjaciela po
plecach – Zaraz ją przetestujemy i zobaczysz, że jak tylko zamoczysz to nie
będziesz się zastanawiał czy ma 20 czy 25 lat, tylko będziesz ruchał bez
opamiętania – zaśmiał się Naruto.
Dziewczyna była porządnie przerażona, widziała na co się zanosi, miała
stracić dziewictwo z tym facetem ? Boże okropieństwo – myślała sobie w duchu –
dlaczego, dlaczego, dlaczego ? To były jedyne słowa jakie tłukły jej się teraz
w głowie. Na szczęście i tym razem nie dano jej dużo czasu na pogrążanie się w
rozpaczy i Yashiro szybko chwycił ją za ramię i wprowadził do środka budynku.
Nie zdążyła się nawet rozejrzeć, gdy wskazał jej mały stoliczek i
powiedział:
-Kładź się tu suko i wypnij dupę, tylko porządnie !
Dziewczynie znowu zbierało się na płacz, ale starała się opanować.
Posłusznie wykonała polecenie, położyła się brzuchem na stole i wypięła
pośladki najbardziej jak umiała. Nie musiała długo czekać na reakcję. Yash już
stał za nią, usłyszała tylko dźwięk rozpinanego rozporka i spodni opadających w
dół. Yash stał w samych majtkach, których po chwili pozbył się równie szybko
jak spodni. Jego średniej długości kutas – około piętnastocentymetrowy, stał
już bardzo prężnie i gotowy do działania. Zbliżył się do pośladków dziewczyny i
otarł się nim o nie. Wtedy dziewczyna już nie wytrzymała, łzy zaczęły ciec po
jej policzkach, zamknęła oczy próbując je znowu powstrzymać i starając się nie
myśleć o tym co ją czeka. Yashiro zaczął swoim przyrodzeniem uderzać dziewczynę
z dołu, od strony cipki, przy okazji rozchylając delikatnie jej pośladki.
Szybkim pociągnięciem zerwał z nich małe stringi, dziewczyna była przed nim
cała goła. Śliczne pośladki dosłownie błyszczały w świetle lampy. Yash chlasnął
ją kilka razy po dupci. Nie tak mocno jak wcześniej Naruto ,ale też było
słychać. Penisem zaczął się coraz śmielej ocierać o jej intymne okolice, aż w
pewnym momencie jego czubek znalazł już wejście do tej niezwykle ciasnej
szparki .Yash chwycił penisa w dłoń, nakierował na szparkę i z całym impetem spróbował
wejść do dziewczyny, Kiyuko jęknęła głośno z bólu, ale po próbie penetracji
zrezygnował mówiąc ,że jednak nie chce tego robić. Widząc to Naruto, nie miał
zamiaru dłużej czekać. Kazał mu się odsunąć a sam zajął jego miejsca. Ściągnął
spodnie i majtki, wyjął kutasa. On miał troszkę większego , do tego dość
grubego. Napluł na swoje palce, zbliżył je do rowku dziewczyny i zaczął chwilę
po nim jeździć. Kiyuko z dwojga złego znacznie bardziej wolała oddać się
pierwszy raz Narutoi niż Yashiro, tym bardziej że Yash próbował wejść w nią na
sucho, co naprawdę bolało ciaśniutką szparkę dziewicy. Obawiając się, by zaraz
nie zaczął znowu próbować Yash, postanowiła ułatwić zadanie Naruto, tym
bardziej, że był on naprawdę dość przystojny, więc jak już i tak musiała tu być
i zmuszać się do tego, chciała by było to jak najmniej bolesne, a może przy
okazji nawet przyjemne. W końcu seks to przecież nieziemska przyjemność -
myślała sobie dziewczyna, przypominając co opowiadały jej koleżanki, do tego
przypomniała sobie, że przecież parę chwil temu naprawdę bardzo dobrze jej było
z Naruto. Dodawała sobie odwagi jeszcze tym, że nie jedna dziewczyna w jej
wieku chciałaby, żeby to taki facet jak Naruto ją rozdziewiczał, więc naprawdę
źle nie trafiła.
Podczas jej krótkich rozmyślań Naruto jeździł palcami po cipce dziewczyny.
Znów zaczął bawić się łechtaczką, a drugą ręką objął pierś dziewczyny. Pieścił
go, ugniatał go, macał. Palce dalej jeździły po jej muszelce, a raz po raz
któryś z nich w niej się zagłębiał. Naruto zbliżył kutasa do szparki Kiyuko i
zaczął nim ocierać się o dolna część cipki. Dziewczyna była porządnie
rozbudzana, ręką pieścił jej pierś, dwa palce zajmowały się łechtaczką i co
chwila lekko wchodziły w jej cipkę, a od dołu coraz szybciej ocierał się o nią,
naprawdę twardy czubek penisa Naruto. Wagina zaczęła się ponownie robić
wilgotna. Naruto już nie wytrzymywał, przesunął penisa wyżej, poczuł dziurkę.
Najpierw zajrzał tam samym czubkiem, delikatnie go wycofał i teraz z całej siły
władował się do jej wnętrza. Ale wrzasnęła ! Strugi krwi polały się po jej
nogach naprawdę obficie, szarpnęła się porządnie i wygięła w łuk, ale mocny
uścisk męskiej dłoni Naruto na jej biuście, nie pozwolił jej się wyrwać. Drugą
ręką szybko skarcił ją za wrzask porządnym klapsem w tyłek. Znowu krzyknęła,
ale teraz trochę ciszej. Zaczął w nią wchodzić coraz szybciej, rytmicznie ją
posuwając. Dziewczyna wyła z bólu, nie przejmowała się nawet tym, co ją za to
czeka. Była dosłownie od środka rozrywana, coraz to większym penisem, który w
niej rósł z podniecenia z każdym kolejnym posunięciem. Jego penis naprawdę był
duży i gruby, a jej szparka naprawdę była bardzo wąska. Dziewczyna szarpała
się, miała już dość, ale Naruto mocno przyległ do niej ciałem, a dokładniej
położył się na niej, trzymając do tego dalej rękę na jej piersi, więc Kiyuko
nie miała żadnego pola manewru. Naruto próbował wejść jak najgłębiej, jakby aż
do żołądka chciał się dopchać, wchodził szybko, gwałtownie, coraz głębiej, nie
zważając na opór jaki stawiała pochwa dziewczyny. Wsadził już w nią 2/3 swojego
penisa, ale dalej było mu mało. Rżnął ją jak oszalały, tempo miał niezłe i
całkiem rytmiczne. Wyjął teraz rękę z jej biustu i zaczął zwiedzać nią ciało
swojej ofiary. Chwycił ją za szyję, a potem za włosy, lekko unosząc jej głowę
do góry. Jej oczy pełne bólu i łez patrzyły teraz na Yasha. Naruto zrobił to
celowo. Yash wiedział o co chodzi. Podszedł do dziewczyny, chwycił penisa w
rękę i w momencie gdy Naruto znowu wszedł głębiej, a ona jęknęła otwierając
szeroko usta, władował swojego penisa w jej śliczną niewinną buźkę krzycząc
przy tym:
-Jeśli choć delikatnie mi go zranisz ,to przysięgam spalę ciebie żywcem w
torturach o jakich nawet ci się nie śniło.
Dziewczynie nie było trzeba dwa razy powtarzać, wiedziała że są zdolni do
tego co mówią, a na dodatek bardzo drażliwi, więc kolejnego ostrzeżenia może
nie być. Nie miała zamiaru się jakkolwiek narazić jak to usłyszała, bo Yash
brzmiał naprawdę groźnie, szczególnie gdy krzycząc te słowa, jeździł pistoletem
po jej twarzy, odgarniając z niej włosy. Dziewczyna dawno już zapomniała o
złudnych nadziejach, którymi próbowała jeszcze przed chwilą żyć, że będzie
fajnie i przyjemnie. Zebrała się w sobie, i zaczęła robić loda temu całkiem
przystojnemu facetowi jak tylko najlepiej umiała. Prawda jest taka, że totalnie
nie umiała, ale starała się jak mogła. Zawsze uważała że to nic trudnego gdy
oglądała to na filmach pornograficznych. Teraz się przekonała, że wcale to
takie łatwe nie jest. Mimo że Yash miał troszkę mniejszego kutasa od kumpla, to
i tak wsadzając jej go szybko aż pod migdałki sprawiał dziewczynie wielkie
kłopoty. Do tego zęby same z bólu próbowały się zaciskać, bo Naruto penetrował
ją jak szalony, naprawdę nie uwzględniając tego, że jej młoda, mała i nie
rozjechana cipka, ma jakieś granice i dalej wejść się już nie da. On mimo to
próbował a ona zdychała z bólu. Yash chwycił ją za włosy i zaczął nabijać na
swojego penisa, aż po same jądra. Dziewczyna dławiła się nim, ale starała się
go mimo to lizać i ssać jak najlepiej umiała. Każde, nawet delikatne muśnięcie
jej języka, było dla Yasha niezwykle przyjemne, jej język wydawał mu się
niezwykle delikatny. Teraz na chwilę wyjął większość penisa z ust dziewczyny by
złapała powietrze. Dziewczyna lizała tylko jego czubek, na którym pojawiło się
już troszkę spermy. Nie był to dla niej przyjemny smak, ale połknęła, nawet nie
chciała pytać czy musi połykać, bo wiedziała jaka będzie odpowiedź. Pieściła go
swoim językiem, muskała delikatnie z każdej strony. Znowu władował jej go do
końca aż po migdałki. Ruszał jej głową jak szalony, jebiąc ją w usta
najszybciej jak umiał. W końcu wystrzelił jej w same gardło, potężną falę
białej, lepkiej cieczy. Dziewczyna zaczęła lekko się dusić tak dużą ilością
spermy, więc połknęła najszybciej jak mogła by złapać oddech. Oblizała resztkę
spermy z penisa oprawcy z każdej strony, aż powoli zaczął go wyciągać. Poklepał
ją jeszcze kutasem po policzkach i odszedł za Naruto, przyglądając się jak
teraz kolega zbliża się do finiszu. Naruto pieprzył ją naprawdę szybko, prawie
bo same jądra, dziewczyna jęczała coraz głośniej. Nie było to dla niej
przyjemne, jęczała z bólu. Z powrotem chwycił ją za piersi i mocno przybliżył
do siebie. Czuł jej delikatne, młode ciałko, czuł jej strasznie szybki oddech,
czuł jak dosłownie trzęsła się z bólu. Wtedy jej wnętrze zalał dużym
strumieniem swojego nasienia, eksplodowało go dużo i bardzo szybko. Sperma
zaczęła aż kapać z cipki dziewczyny. Naruto po chwili powoli wyjął swój sprzęt
z muszelki dziewczyny. Uśmiechnął się do kumpla i powiedział:
-Teraz twoja kolej Yash, jest naprawdę dobra !
-Nie dzięki mi już wystarczy na dziś.
Odrzekł Yash.
Naruto zwrócił się do dziewczyny:
-Wstawaj raz dwa, idziemy !
Dziewczyna mimo bólu, dość szybko zebrała się ze stołu i poszła za Naruto.
Wskazał jej drzwi 10 metrów dalej i powiedział:
-Idź tam, masz pół godziny by doprowadzić się do porządku i zrobić się na
bóstwo. Masz tam prysznic, lustro, łazienkę i pełno kosmetyków. W szafie
znajdziesz pełno różnych ciuchów i bielizny. Masz wyglądać jak najseksowniej
umiesz, albo inaczej cie jeszcze raz przelece. Rozumiesz ?
-Tak, tak rozumiem – zapewniła Kiyuko i pośpiesznym krokiem ruszyła do
łazienki.
Naruto z Yashem w tym czasie poszli się czegoś napić na bar i rozmawiali.
Pierwszy sytuację skomentował Naruto:
-No i co powiesz Yash, dobra dupa ? Mimo że dwudziestka, to przyznaj, że
pieprzy się ja nieziemsko.
-Co racja to racja stary. Takiego loda dawno nie miałem, trochę co prawda
się wierzgała ale ciało to ona ma …. – aż zamyślił się na chwilę i rozmarzył
przypominając sobie znowu jej wygląd – Genialne, naprawdę genialne !
-No wiem, jeszcze dwie takie mam na oku i możemy ruszać z naszym lokalem.
Kolejne 5 kotek kumpel załatwi mi z Ukrainy, ale to już takich normalnych po 25
parę lat, przeruchanych przez niejednego, a tak to chociaż dziesięć chcę mieć
takie drogie, ekskluzywne, cnotliwe, wiesz o co chodzi, co nie ?
-No wiem ale mam obawy gdzie takie znajdziesz.
-Spokojnie, nie bój nic. Następną która mam upatrzoną ma 18lat, a druga 18
albo 19.
-To dobrze, to dobrze.
Po jeszcze krótkiej rozmowie o niczym ważnym, Kiyuko wyszła z łazienki.
Wyglądała naprawdę zjawiskowo. Normalnie miała duże, ładne oczy, ale jak je
teraz porządnie umalowała, mocnym czarnym tuszem z lekkim cieniami, do tego
trochę różu na policzki i mocna czerwona szminka – to naprawdę – w wyborach
miss Japonii spokojnie mogłaby startować. Niżej miała na sobie delikatną czarną
obcisła bluzkę, mocno prześwitującą z głębokim dekoltem. Było przez nią widać
praktycznie cały stanik, czarny z lekką koronką w okolicach sutków. Niżej,
czarna miniówa. Wyglądała naprawdę baaaardzo seksownie !
Yash zawołał ją do siebie:
-Choć tu młoda, oprowadzę cię po twoim nowym domku.
Dziewczyna podeszła i wreszcie miała chwilę by porządnie się rozejrzeć po
tym pomieszczeniu.
W środku był to bardzo przestronny, nowoczesny budynek, zupełnie inny niż z
zewnątrz. Drogie skórzane sofy, fotele, kanapy ustawione wokół rur do
tańczenia. Takich stolików z rurami było chyba z piętnaście, rozrzuconych po
pomieszczeniu bez ładu i składu. Na środku stał bar z półeczkami przygotowanymi
na alkohol. Pełno szkła rożnego rodzaju wisiało oraz stało na jasnych pólkach
nad barem. Tuż obok baru było stanowisko do mini kasyna. Za tym wszystkim było
widać kilka drzwi – a dokładniej dziesięć. Dziewczyna domyślała się co tam
było, zresztą Naruto szedł tuż za nią i wszystko jej opisywał, co rusz
powtarzając, „patrz jak ślicznie wygląda twój nowy dom”. Doszli do wspomnianych
drzwi, Naruto uchylił jedne z nich. Była tu duża czarna skórzana kanapa. Dwa
metry przed nią rura do tańczenia, a po prawej stronie, duże szerokie chyba na
trzy metry łóżko, idealnie zaścielone, ze śnieżnobiałą pościelą. Obok była mała
półeczka, na której znajdowały się liny, bicze oraz małe nożyki dla specjalnych
klientów, którzy lubią nieco ostrzejszą zabawę, jak to skomentował Yash podczas
oprowadzania. Dziewczyna była mocno przerażona, nie chciała sobie wyobrażać jak
będzie wyglądała jej praca tutaj, szczególnie po tak bolesnym początku –
wiedziała tylko jedno – będzie straszna !
Naruto wyszedł z budynku i pojechał werbować kolejne kotki do swojego
nowego lokalu Uniesienie ....
By Naruto Uzumaki
0 komentarze: