Rekrutacja Kotek do Uniesienia.

Naruto był 24-letnim biznesmenem. Przynajmniej za takiego się uważał, prawda była troszkę inna, owszem prowadził kilka biznesów, ale bardziej poprawnym określeniem w jego przypadku byłby gangster lub alfons. Naruto od kilku lat najwięcej dochodów czerpał z handlu narkotykami, począwszy od marihuany, poprzez amfetaminę na heroinie i kokainie kończąc, krótko mówiąc miał wszystko, co ludzie chcieli ćpać. Oprócz tego miał własną restaurację a w wolnych chwilach trudził się wymuszeniami i haraczami. Naruto to dobrze zbudowany mężczyzna, około 183 cm  wzrostu, z delikatnym zarostem, w miarę umięśniony, z blond bujnymi włosami, generalnie sporo kobiet uważało go za przystojnego. Mimo dość dobrych warunków fizycznych, do ściągania haraczy i grożenia ludziom, miał kilku „goryli”. Stać go było na takowych, on sam raczej odpowiedzialny w swoich biznesach był za działania logistyczne, które wychodziły mu bardzo dobrze, a brudną robotę zlecał swoim ludziom.

 

Ogólnie to nie najmilszy typ. Niedawno udało mu się wprowadzić do obiegu pokaźną ilość kokainy, na czym zarobił kilkaset tysięcy jenów. Zainwestował je w to, do czego od dłuższego czasu przymierzał się coraz bardziej - do założenia własnej agencji towarzyskiej, a z czasem myślał o rozszerzeniu tej działalności w stronę klubu. Trzy miesiące temu kupił starą nieruchomość na obrzeżach miasta, którą zaczął remontować a dziś prace w niej dobiegły właśnie końca. Urządził ją w stylu podobnym do innych burdeli, czyli bar, stoły do pokera, loże z rurami na których będą tańczyć tancerki oraz pokoje do prywatnych tańców oraz seksu. Pieniądze miał, lokal miał, goryli do ochrony też, potencjalnych klientów także, ponieważ obracając się już od kilku lat w towarzystwie z czarnej strony miasta, wiedział dobrze kto chętnie skorzysta z jego usług. Brakowało mu tylko jednego – kotek. Nie chciał by były to zwykłe kurwy jak u konkurencji, przeruchane przez setki napalonych typów, z cipką tak rozjechaną że słoik z konfiturami od mamy mógłby się tam zmieścić, chciał stworzyć burdel bardziej ekskluzywny, w jego planach był to klub do miłego spędzania czasu, z dziewczynami o ładnej twarzy a nie tylko seksownym ciele, z dziewczynami które mogłyby dotrzymać towarzystwa jego gościom, porozmawiać z nimi, pożartować na poziomie i swoją cnotliwością rozpalić ich wyobraźnie do takiego poziomu, że byliby w stanie zapłacić za usługi takich kobiet dużo więcej, niż u konkurencji. W skrócie mówiąc, szukał świeżych twarzy w tym biznesie, najlepiej jak najmłodszych, najlepiej jeszcze nastolatek. Chciał aby były to dziewczyny bez dużych przygód w łóżku, cnotliwe, pociągające, wywołujące pożądanie oraz nie głupie. Wyjątkowo nie lubił ludzi nierozgarniętych i nawet dziwki z niskim poziomem inteligencji nie miały u niego racji bytu. Pierwszą dziewczyną jaka przyszła mu do głowy była jego stała klientka na marihuanę, dwudziestoletnia Kiyuko. Dziewczyna ta nie miała ciekawej sytuacji w domu, dwa lata temu zmarł jej ojciec, młodszy brat ćpał od kilku lat, po śmierci taty mocno podłamana i bez wsparcia matki dziewczyna zaczęła najpierw podbierać narkotyki bratu, a że szybko się od nich uzależniła, szybko zaczęła sama brać. Skąd w tym wieku miała pieniądze na ćpanie ? Nie miała. Czasem tylko jakieś drobne kradzieże perfum w galeriach handlowych dawały jej parę groszy, ale generalnie to brała od ponad roku u Naruto prawie wszystko na krechę, obecnie miała już u niego kilkanaście tysięcy jenów długu. Naruto od jakiegoś czasu przymierzał się już do otwarcia swojego „klubu”, toteż chętnie dawał dziewczynie narkotyki w kredyt, miał już plan w jaki sposób ona go później spłaci. Jechał właśnie swoim Mercedesem z dwójką goryli na osiedle, gdzie zazwyczaj przesiadywała całymi dniami. Wysiedli z auta, pokręcili się chwilę po podwórku i dojrzał ją, siedziała na garażach paląc papierosa. Była to prześliczna szatynka, wymarzona kandydatka do lokalu Naruto. Długie, ciemne falowane włosy, okrągła twarz, duże zielone oczy i przede wszystkim doskonałe kształty, miała zarówno z przodu jak i z tyłu. 166 cm wzrostu i 56kg wagi sprawiało, że było za co chwycić, miała troszkę ciała, ale naprawdę troszkę, kształty po prostu były idealne, nie za dużo nie za mało. Biust rozmiaru C, dość duży dekolt i bluzeczka na ramiączkach z odsłoniętymi ramionami i częściowo odkrywająca plecy. Do tego obcisłe czarne legginsy, w których jej tyłek wyglądał po prostu bosko. Ubierała się jak typowa nastolatka – ale bardzo seksownie i eksponując dużo swojej kobiecości. Naruto podszedł do niej i rzucił w stronę dziewczyny:
-No witaj Kiyuko, dawno cię u mnie nie było po nowe ćpanie, już się bałem, że się przekręciłaś od tych syfów – powiedział z lekką ironią w głosie.
-No w sumie to miałam się dzisiaj wybrać, ale skoro tu przyjechałeś to może jest szansa coś załatwić na teraz ? – Spytała lekko drżącym głosem, w którym było słychać potrzebę kolejnej dawki narkotyku.
-Oczywiście, że jest, jeśli tylko masz gotówkę.
-No właśnie z tym może być kiepsko, a nie dałoby rady tak jak zawsze, w kredyt ? –spytała trochę cichszym lekko zagubionym głosem.
-W kredyt, w kredyt, w kredyt i ciągle w kredyt. A kiedy go zaczniesz moja droga spłacać, pożyczasz coraz więcej, odsetki rosną a pieniędzy nie oddajesz ?
-No wiem, no jeszcze rok i będę mogła już gdzieś do pracy pójść i zacznę to spłacać.
-Tylko że ty mi wisisz 30.000 plus odsetki, a tego szybko nie zarobisz …. A moja cierpliwość się dawno skończyła, więc lepiej ogarnij na jutro jakąś sporą ilość gotówki bo porozmawiamy inaczej …. –zagroził Naruto
-No ale wiesz przecież, że nie mam skąd ! Matka mi nie da bo sama zresztą nie ma, a mnie nigdzie nie zatrudnią, więc nawet nie mam jak ich odpracować – rozpaczliwie wołała Kiyuko - więc co ja mam teraz zrobić ?
-Nie moja sprawa, trzeba było myśleć zanim zaczęłaś pożyczać i ćpać …. No chociaż może i jest pewne rozwiązanie, może i miałbym dla Ciebie prace …
-Naprawdę ? Jaką ? - Spytała entuzjastycznie dziewczyna
W tym momencie Naruto podszedł do niej bliżej, najpierw przejechał ręką po jej długich i jedwabiście gładkich włosach, potem po delikatnym policzku, a następnie zatrzymał się na jej piersiach, kształtnych piersiach. Zaczął palcami lekko na nich tańczyć, delikatnie je ściskając, druga ręka powędrowała na pośladek dziewczyny, który w legginsach wyglądał nieziemsko, idealnie okrągły, młody, jędrny. Naruto chwycił za niego dość mocno i w tym momencie przysunął twarz tak blisko dziewczyny, że słyszał i czuł jej przyspieszony oddech. Dziewczyna milczała, nie stawiała oporu w macaniu, była zdezorientowana i lekko wystraszona. Naruto niskim głosem wyszeptał jej na ucho:
-Jesteś młoda, ładna, masz idealne ciało, szkoda je marnować skoro można na nim dobrze zarobić. Mam wielu znajomych, którzy chętnie by z niego skorzystali, a ja w zamian unieważniłbym twój dług i dostawałabyś tyle prochów, ile byś potrzebowała …
-Co dokładnie masz na myśli, co ja bym miała robić z tymi znajomymi ? – wydusiła przez zaciśnięte żeby mocno przerażona dziewczyna. Wiedziała, że z Naruto nie ma żartów, nieraz widziała w jego spodniach broń, miała świadomość tego, że to groźny typ, któremu trudno odmówić, szczególnie gdy ma się u niego takie długi jak ona i żadnej alternatywy na ich spłatę. Oczywiście nie chciała się zgodzić ja jego propozycję, ale miała wrażenie, że nie ma tu nic do gadania. Oprócz tego, strasznie potrzebowała kolejnej dawki, czuła już jak od środka organizm nie wytrzymuje, jak ściska ją w żołądku, jak trzęsą się jej ręce, jak się poci, a przecież jeśli mu ucieknie lub odmówi, to nie dostanie tej niezbędnej dla niej substancji do życia. Nie ma ani znajomości, ani pieniędzy by od innych dilerów zdobyć narkotyk, więc jej położenie było naprawdę fatalne. Wiedziała, ze musi się zgodzić na wszystko co jej zaproponuje, mimo że w tym momencie była naprawdę śmiertelnie przerażona. Sama nie wiedziała czym bardziej, tym że musi się zgodzić na jego propozycję w ciemno, nie do końca nawet wiedząc co z nią będą robić, czy tym że jej nadzieje i marzenia właśnie pryskają. Jakie marzenia ? Te, które trzymają ją przy życiu każdego ranka gdy uświadamia sobie, że jej obecne życie nie ma żadnego sensu ani celu; i wtedy zawsze pociesza się nadzieją, że wreszcie znajdzie prawdziwą miłość, która nada jej życiu sens i wyciągnie ją z tego bagna, że znajdzie wreszcie osobę którą będzie kochać nad życie i z którą będzie mogła zrobić to z miłości, a nie z przymusu. Teraz jej jedyna życiowa nadzieja także prysła, wiedziała, że to co ją czeka nie ułatwi jej znalezienia chłopaka, a i zachowanie dla niego cnoty raczej nie będzie możliwe. Te wszystkie przemyślenia biły się właśnie w jej głowie, gdy nagle na ziemie przywołał ją suchy, podniesiony głos Naruto, który na chwilę też się rozmyślił i jakby nawet rozmarzył:
-No wiesz, będziesz robić wszystko na co będą mieli ochotę, już oni będą wiedzieli jak można taką młodą dupcię wykorzystać, nie martw się, już nie długo się dowiesz – kończąc to zdanie roześmiał się jej w prosto twarz i kontynuował – To jak, zgadzasz się czy rozmawiamy inaczej, bez takich uprzejmości jak dotychczas ? Ja swój czas cenię i nie będę siedział z Tobą dziwko cały dzień na tych patologicznych garażach i czekał na twoją łaskawą decyzję. Idziesz na współpracę czy wolisz żebyśmy wzięli twoją nerkę na spłatę długu ? jedna nie wystarczy, więc prawdopodobnie coś jeszcze będzie trzeba ci wyciąć.
W tym momencie dziewczyna się rozpłakała i szlochając powiedziała:
-Dobrze, dobrze zgadzam się, zrobię wszystko co będziesz chciał, ale zostaw mnie w jednym kawałku, błagam !!! – Ostatnie słowo delikatnie krzyknęła spoglądając mu w oczy błagalnym wzrokiem. Jej zielone oczęta były teraz duże, lśniące od łez i pełne bólu, Naruto to jarało, nie był typem w którym często budziła się litość. Biznes to biznes. I w tym momencie strzelił dziewczynę porządnie w tyłek i rozkazał jej szybko wsiadać do samochodu. Kiyuko posłusznie i w pośpiechu wykonała polecenie, a on usiadł na tylnej kanapie tuż obok niej. Auto ruszyło. W samochodzie miał przyciemniane szyby, więc nie zamierzał długo czekać by sprawdzić predyspozycje do zawodu właśnie złowionej ofiary. Położył rękę na jej nodze, chwile po niej jeździł w górę i w dół, po czym chwycił ją za pośladki obydwoma rękami i szybkim ruchem sprawił że siedziała już na jego kolanach twarzą do niego. Prawa ręka powędrowała na brzuszek delikatnie odsłaniając go z pod bluzki. Druga ręka do niej dołączyła masując okolice pępka dziewczyny.
Kiyuko nie wyglądała na uszczęśliwiona tym faktem, wręcz przeciwnie, co prawda starała się już opanować i łzy przestały lecieć jej po policzkach, ale oczy dalej się szkliły. W tym momencie Naruto spojrzał na jej oczy i krzyknął:
-Przestań się kurwa mazgaić suko ! Jak będziesz posłuszna to będzie ci się dobrze u mnie żyło.
Naruto tak naprawdę jej ciche łkanie nie przeszkadzało, go to podniecało, ale chciał jej pokazać kto tu rządzi. Jedną ręką przejechał po policzku dziewczyny i wymierzył w niego porządny strzał. Głowa dziewczyny odchyliła się od niego o ponad 90 stopni a łzy znów zaczęły cieknąć po jej twarzy. Wtedy odezwał się Naruto:
Zrozum to mała, teraz jesteś moja, cała należysz do mnie, każdy kawałek twojego jebanego ciała jest mój, a wszystko co ci mówię ma być dla ciebie jebanym świętym rozkazem. Nawet nie chcesz wiedzieć co się z tobą będzie działo, gdy mnie w czymkolwiek nie posłuchasz lub się czemukolwiek zbuntujesz, rozumiesz ? – Wykrzyczał Naruto z odległości paru centymetrów od jej twarzy.
-Tak, tak – pośpiesznie odpowiedziała dziewczyna znowu opanowując łkanie.
-To dobrze

W tym momencie mężczyzna szybkim ruchem ściągnął bluzeczkę z dziewczyny i zaczął namiętnie ją macać, dotykać i lizać. Prawą ręką pieścił dość mocno jej plecy co chwile je ściskając, lewą trzymał na czarnym koronkowym staniku delikatnie go ugniatając. Językiem lizał brzuch dziewczyny, na początku delikatnie, zmysłowo, jakby jej smakując, a po chwili coraz intensywniej. Rękami jeździł po jej ciele aż dojechał do rozpięcia stanika z którym uporał się w sekundę. Dziewczyna nie chcąc się jakkolwiek narazić swojemu oprawcy, wyciągnęła nawet ręce do przodu gdy zaczął ściągać ramiączka biustonosza, by mu to ułatwić i w ten oto sposób jedyne odzienie jej górnej części ciała leżało już na dywaniku samochodu, między nogami Naruto. Jego oczom ukazały się prześliczne, duże, idealnie jędrne piersi. Delikatne, małe sutki i przepięknie gładka cera na całym ciele jak i na piersiach, to były znaki wyróżniające Kiyuko. Naruto od razu zaczął ssać jej sutek, drugą ręką ugniatając już gołą pierś dziewczyny. Robił to coraz mocniej, miał świadomość że ją to boli, ale nic sobie z tego nie robił. Sutka zaczął ssać także coraz intensywniej, momentami nawet go przygryzając niczym niemowlak który po kilku dniach dorwał się do mleka matki. Dziewczyna zamknęła oczy i zacisnęła pięści by nie zawyć z bólu. Wiedziała, co by ją za to czekało. W tym momencie poczuła na swoim kroczu prostującego się kutasa Naruto, tak ją usadowił, że siedziała pośladkami praktycznie na nim. Naruto kontynuował swoje zabawy, czuł że jak jeszcze trochę mocniej ściśnie żeby to przegryzie sutka i poleci krew, nie chciał na razie ranić dziewczyny bo oszpeciłoby to jej cycki a przecież to nimi w głównej mierze miała zarabiać dla niego pieniądze. Ręce opuścił na bok brzucha dziewczyna, teraz delikatnie go muskając, że aż momentami zaczęło ją to łaskotać. Mimowolny uśmiech wywołany przez łaskotki pojawił się na twarzy dziewczyny, a trzeba przyznać, że z nim było jej do twarzy. Mimo narkotyków zęby miała jeszcze bardzo bialutkie, może dlatego że jeszcze tak długo ich nie brała, ale tak czy siak jej śnieżnobiały uśmiech sprawiał, że cała twarz w moment rozpłomieniała. Naruto zjechał jedną ręką niżej, dotknął jej krocza, mocno przejeżdżając po nim dłonią poczuł jej delikatne wargi sromowe. Miał ochotę poczuć ich wilgoć. Włożył więc rękę w majtki dziewczyny i przejeżdżając po idealnie wygolonej cipce dotarł do jej rowku. Delikatnie rozchylił palcami tę część ciała i zaczął jednym palcem wodzić po niej, powoli wsadzając go do środka. Za nim podążył drugi palec, którym już na chama był wciskany w otworek nastolatki. Cipka była niesamowicie wąska, do tej pory dalej żaden kutas w niej nie gościł, raz tylko na jakiejś imprezie będąc już na porządnym haju, pozwoliła jakiemuś chłopakowi ją tam delikatnie dotykać, ale do niczego więcej nie doszło. Sama nigdy się także nie masturbowała, więc tak naprawdę jej cipka mocniej rozszerzana była teraz pierwszy raz w życiu. Naruto był porządnym kawałem faceta, więc i jego palce małe nie były. Gdy drugi gwałtownie wbił się w tę bardzo drobną dziewiczą szczelinę, dziewczyna mimowolnie głośno jęknęła z bólu. Go to nakręciło jeszcze bardziej, jednym palcem zaczął szybko miziać ją po łechtaczce, od czasu do czasu zjeżdżając trochę niżej do dwóch pozostałych. Dwa palce w jej wnętrzu zaczęły być delikatniejsze, muskały ścianki wejścia do jej wnętrza, dając jej z czasem nawet odrobinę przyjemności. Gdy po dłuższej zabawie palcami Naruto zauważył lekko podniecony wyraz twarzy dziewczyny, a cipka zaczęła robić się już mocno wilgotna, położył dziewczynę na plecach na tylnym siedzeniu i szybkim ruchem ściągnął z niej legginsy oraz buty. Teraz była w samych błękitnych stringach, z koronką, sprawiającą że cała cipka była widoczna. Odchylił delikatny skrawek materiału zasłaniający wejście do dziewczyny i zbliżył się do jej szparki ustami. Czubkiem języka musnął jej wargi sromowe, delikatnie się w niej zagłębiając. W tym samym czasie palec powrócił do łechtaczki, delikatnie ale intensywnie trzepiąc ją. Język Naruto wchodził coraz głębiej i głębiej. Ruszał nim coraz szybciej, tak samo jak palcem, teraz delikatnie go wycofał i oblizał okolice cipki dziewicy. Ssał ją, delektując się coraz intensywniej wypuszczanymi soczkami. Dziewczynie mimo wszystko zaczęło się to podobać, co prawda nie tak chciała zacząć swoją inicjację seksualną, ale jako że jeszcze przed chwilą myślała, że czeka ją piekło lub coś jeszcze gorszego, to powoli zaczęła przekonywać się do pieszczot mężczyzny będąc nimi mile zaskoczona. W sumie to teraz całkiem przystojny mężczyzna (bo jak już wcześniej wspomniano, Naruto był dobrze zbudowaną osobą, pociągająca niejedną kobietę) miał głowę między jej nogami sprawiając jej coraz większą przyjemność. Postanowiła oddać się tej chwili, bo i tak nie miała wyboru i nie mogła się sprzeciwić, więc po co cierpieć, skoro można odnaleźć w tym całkiem niezłą przyjemność – próbowała się Kiyuko pocieszyć w duchu. Jak stwierdziła, tak zrobiła. Odchyliła lekko głowę do tyłu zamykając oczy i oddając się przyjemności, dłoń położył na głowie Naruto by mieć jeszcze większy kontakt ze swoim oprawcą, który zapewniał jej coraz więcej doznań sprawiając, że dziewczyna raz po raz zaczęła coraz głośniej pojękiwać. Naruto nie przeszkodziła ręka na jego głowie, był zbyt zajęty ssaniem jej pysznego miąższu, by zwrócić na to uwagę, a jęki dziewczyny zaczęły go jeszcze bardziej nakręcać. Krążył językiem po całej szparce dziewczyny z góry na dół, raz po raz do niej wchodząc i wylizując zawartość. Teraz już dwa palce zajmowały się jej łechtaczką nie zwalniając tempa. Wargami delikatnie muskał jej intymne części ciała zapewniając nimi dodatkowe nawilżenie szparki. Napluł teraz soczyście na nią, rozmasował to palcami dokładnie, po całym kawałku cipeczki i lizał ją dalej. Po kilku minutach takiej zabawy było czuć że dziewczyna zbliża się do pierwszego w swoim życiu orgazmu, oddychała szybko, jęczała głośno, cipka zaczęła pulsować jak szalona a mimowolne jej skurcze tylko utrwaliły Naruto w przekonaniu, że dziewczyna szczytuje. Nie mylił się. Jego język cały tonął od słodkiej, klejącej cieczy wypływającej z wnętrza tej młodej kobiety. Lizał każdy zakamarek jej muszelki, zarówno w środku jak i na zewnątrz, połykając wszystko co z niej wypływało. Oblizał swoje palce, całe ociekające z tej słodyczy i rozchylił lekko jej nogi liżąc teraz ich boki, a co chwila wracając z powrotem do cipki. Gdy większość już wylizał, podniósł się i zapytał jednego ze swoich goryli za ile będą na miejscu.
-Za 15 minut szefie – odpowiedział ten siedzący za kierownicą.
Popatrzył na podnoszącą się dziewczynę i rzekł:
-Widzisz maleńka, nie musi ci tu być tak strasznie jak to sobie wyobrażasz, zapamiętaj tylko jedno, masz być bezgranicznie posłuszna i robić wszystko, ale to wszystko co będę kazał ci ja oraz klienci a z czasem zobaczysz, że twoje życie może być całkiem ciekawe.

Dziewczyna nie wiedziała co o tym myśleć. Było jej bardzo, ale to bardzo dobrze. Tak dobrze jak jeszcze nigdy, nie znała tego uczucia, które właśnie ogarnęło jej ciało, ale było jednym z najpiękniejszym jeśli nie najpiękniejszym jakiego w życiu doznała. Czuła się odprężona, spokojna, w ogóle nie zdając sobie sprawy z sytuacji w jakiej się znajduje i jaka zaraz ją czeka. Postanowiła wykorzystać chwilowe dobre relacje z Naruto by zadać mu nurtujące ją non stop pytanie:
-Czy ja dobrze rozumiem, że ja do domu raczej nie wrócę ? – zapytała cichym i niepewnym głosem.
-Haha – roześmiał się Naruto
-No na pewno nie prędko, najpierw odpracujesz swój dług z odsetkami a potem pomyślimy maleńka.
-A kiedy go skończę odpracowywać ?
-Oj tego to ja nie wiem. To zależy od ciebie, jak bardzo będziesz się starać, jak dobra będziesz dla naszych klientów. Jeśli będziesz ich należycie zaspokajać, będą do ciebie wracać i płacić za twoje usługi więcej, jeśli nie będziesz im bezgranicznie posłuszna i nie będziesz dawała z siebie wszystkiego, to nie będą zadowoleni a wtedy twoja praca tu na pewno będzie trwała dłużej. Widzisz, twój dług to 30.000, a moje odsetki to 200% za każdy rok. Licząc na skróty na chwilę obecną jesteś mi dłużna blisko 100.000 za te lata, przez które brałaś na kredyt. Teraz odsetek już ci nie będę naliczał, jeśli będziesz grzecznie pracować, ale nie myśl że tak szybko stąd wyjdziesz. Zachciało ci się ćpać, to teraz za to płać ! – Roześmiał się Naruto
-A co z moją mamą, bratem?
-Rodzinie wyślij sms’a, ze już z nimi nie wytrzymujesz i postanowiłaś uciec albo się zabić, i tak nie będą wybitnie po tobie rozpaczać ani się tobą interesować więc jeden chuj co im napiszesz. Tylko zrób to w miarę szybko i wyrzuć telefon, żebyś mi tu jakiś policji na głowę nie ściągnęła.
Przyjemne uczucie spowodowane orgazmem szybko minęło.
Mam tutaj pracować minimum 5 lat ? Mam napisać rodzinie że się idę zabić ? W co ja się wpakowałam … - myślała dziewczyna, ale jej rozważania szybko przerwał Naruto.
-To co, piszesz im coś czy od razu wyrzucasz telefon ? –ponaglał mężczyzna.
-Nie napisze im że uciekłam, nie wzięłam żadnych ciuchów, nie uwierzą. Nie chce matki dobijać faktem, że idę się zabić, więc może lepiej będzie jak im nic nie napiszę i pomyślą że zaginęłam, ale może kiedyś wrócę ? – zapytała
-Jak wolisz – powiedział Naruto i wyrwał dziewczynie telefon i wyrzucił go przez okno rozpędzonego samochodu wprost pod koła przejeżdżającego obok tira.


Po kilku minutach podróży dojechali do starego budynku na obrzeżach miasta, napis lokalu był już przymocowany nad wejściem głównym a brzmiał on „Local Uniesienie”. To były dwa słowa, wokół których kręciło się głównie całe życie Naruto, więc postanowił nazwać nimi swoją oazę spokoju. Było to miejsce dość straszne, wokół las, a do tego budynku prowadziła tylko dziurawa droga, momentami nawet bez asfaltu. Budynek szary, stary, obskurny. Z zewnątrz wyglądał jakby zaraz miał się zawalić. Nie było w nim żadnych okien, gdy przypatrzyła się dokładniej, dostrzegła, że większość budynku jest specjalnie stylizowana na ruderę, pewnie by nie wzbudzała podejrzeń, pomyślała Kiyuko.
Naruto szarpnął dziewczynę w stronę drzwi:
-No jazda mała, wychodzimy, ruchy, ruchy !
-Ale ja nie zdążyłam się jeszcze ubrać – próbowała przystopować Naruto dziewczyna
-No a po cholerę ci się ubierać, przecież i tak większość czasu będziesz chodziła tu bez ubrań.
-Dziewczyna nie zamierzała się buntować i ponownie narażać gangsterowi. Zresztą, w jej sytuacji to chyba każdemu by już było wszystko jedno czy ma ubrania, czy nie ma … co za różnica ….
Szła więc w samych stringach przez które praktycznie cały rowek dziewczyny był widoczny. Z tyłu bardzo cieniutki pasek materiału zasłaniał tylko jej dupcię, ale nie miał on raczej więcej niż centymetr czy dwa szerokości, więc obie półkule pośladków były idealnie widoczne. Naruto właśnie się nim przyglądał, idąc za dziewczyną. Gdy szła ruszały się niezwykle zmysłowo, były tak idealnie gładkie, o wspaniałych kształtach, że chyba każdego, kto by je widział kusiłoby, żeby je strzelić. Tak też chciał zrobić Naruto, toteż wyjął ze swojej kieszeni telefon i rzucił nim przed dziewczynę mówiąc:
-Podnieś mi go
Dziewczyna długo nie myślała i bez zawahania wykonała rozkaz. W momencie gdy się po niego schylała, ręka Naruto z potężnym impetem wylądowała na jej pośladku. A siadło, oj siadło, plask był niesamowicie głośny, okrzyk bólu Kiyuko chyba jeszcze głośniejszy, a pośladek od razu czerwony jak diabli. Zabolało dziewczynę porządnie to pewne, znów kilka łez napłynęło do jej oczu, starała się je hamować i mimo wszystko, jeszcze raz schyliła się po telefon i bez słowa, tylko z wyrazem ogromnego bólu na twarzy podała go właścicielowi. Szła dalej, na boso bo tej brudnej, twardej i kamienistej ziemi. Rękami objęła się za brzuch, żeby było jej cieplej. Była wczesna jesień, na dworze 15 stopni.
W drzwiach lokalu stanął mężczyzna. Młody w wieku Naruto , równie dobrze zbudowany jak on, nie za wysoki koło 170cm, dość dużej postury ciała. Był to współpracownik, a raczej prawa ręka Naruto – Yashiro. To on miał głównie zajmować się agencją, podczas gdy Naruto będzie doglądał swoich pozostałych biznesów.Yash widząc zbliżającą się dziewczynę krzyknął z zachwytu. A nie ma mu się co dziwić, bo szła w jego stronę z rękami splecionymi na brzuchu, tuż pod piersiami które lekko falowały z każdym krokiem dziewczyny, sutki nabrzmiałe jeszcze po rozkosznych chwilach z  Naruto lub z zimna, do tego gęsia skórką sprawiająca, że jej skóra była jeszcze bardziej jędrna niż zawsze. Ciemne włosy opadające lekko za ramiona i śliczna, smutna twarz, z dużymi oczami wlepionymi w Yasha. Smukłe, dość długie, gładkie nogi a na ich zakończeniu tylko delikatne majteczki zza których było widać szparkę Dziewczyny. Yashiemu od razu zrobiło się sztywno w spodniach i zawołał do Naruto:
-Woho, co to za ekskluzywna sztuka się nam trafiła …. Ile lat ma ta dziewucha ?
-No odpowiedz panu Yashowi – zawołał Naruto
-Dwadzieścia – powiedziała oziębłym głosem Kiyuko.
-Dwadzieścia i takie kształty już ma ….
-No właśnie i to podejście rozumiem stary – powiedział zadowolony Naruto klepiąc najlepszego przyjaciela  po plecach – Zaraz ją przetestujemy i zobaczysz, że jak tylko zamoczysz to nie będziesz się zastanawiał czy ma 20 czy 25 lat, tylko będziesz ruchał bez opamiętania – zaśmiał się Naruto.
Dziewczyna była porządnie przerażona, widziała na co się zanosi, miała stracić dziewictwo z tym facetem ? Boże okropieństwo – myślała sobie w duchu – dlaczego, dlaczego, dlaczego ? To były jedyne słowa jakie tłukły jej się teraz w głowie. Na szczęście i tym razem nie dano jej dużo czasu na pogrążanie się w rozpaczy i Yashiro szybko chwycił ją za ramię i wprowadził do środka budynku.


Nie zdążyła się nawet rozejrzeć, gdy wskazał jej mały stoliczek i powiedział:
-Kładź się tu suko i wypnij dupę, tylko porządnie !
Dziewczynie znowu zbierało się na płacz, ale starała się opanować. Posłusznie wykonała polecenie, położyła się brzuchem na stole i wypięła pośladki najbardziej jak umiała. Nie musiała długo czekać na reakcję. Yash już stał za nią, usłyszała tylko dźwięk rozpinanego rozporka i spodni opadających w dół. Yash stał w samych majtkach, których po chwili pozbył się równie szybko jak spodni. Jego średniej długości kutas – około piętnastocentymetrowy, stał już bardzo prężnie i gotowy do działania. Zbliżył się do pośladków dziewczyny i otarł się nim o nie. Wtedy dziewczyna już nie wytrzymała, łzy zaczęły ciec po jej policzkach, zamknęła oczy próbując je znowu powstrzymać i starając się nie myśleć o tym co ją czeka. Yashiro zaczął swoim przyrodzeniem uderzać dziewczynę z dołu, od strony cipki, przy okazji rozchylając delikatnie jej pośladki. Szybkim pociągnięciem zerwał z nich małe stringi, dziewczyna była przed nim cała goła. Śliczne pośladki dosłownie błyszczały w świetle lampy. Yash chlasnął ją kilka razy po dupci. Nie tak mocno jak wcześniej Naruto ,ale też było słychać. Penisem zaczął się coraz śmielej ocierać o jej intymne okolice, aż w pewnym momencie jego czubek znalazł już wejście do tej niezwykle ciasnej szparki .Yash chwycił penisa w dłoń, nakierował na szparkę i z całym impetem spróbował wejść do dziewczyny, Kiyuko jęknęła głośno z bólu, ale po próbie penetracji zrezygnował mówiąc ,że jednak nie chce tego robić. Widząc to Naruto, nie miał zamiaru dłużej czekać. Kazał mu się odsunąć a sam zajął jego miejsca. Ściągnął spodnie i majtki, wyjął kutasa. On miał troszkę większego , do tego dość grubego. Napluł na swoje palce, zbliżył je do rowku dziewczyny i zaczął chwilę po nim jeździć. Kiyuko z dwojga złego znacznie bardziej wolała oddać się pierwszy raz Narutoi niż Yashiro, tym bardziej że Yash próbował wejść w nią na sucho, co naprawdę bolało ciaśniutką szparkę dziewicy. Obawiając się, by zaraz nie zaczął znowu próbować Yash, postanowiła ułatwić zadanie Naruto, tym bardziej, że był on naprawdę dość przystojny, więc jak już i tak musiała tu być i zmuszać się do tego, chciała by było to jak najmniej bolesne, a może przy okazji nawet przyjemne. W końcu seks to przecież nieziemska przyjemność - myślała sobie dziewczyna, przypominając co opowiadały jej koleżanki, do tego przypomniała sobie, że przecież parę chwil temu naprawdę bardzo dobrze jej było z Naruto. Dodawała sobie odwagi jeszcze tym, że nie jedna dziewczyna w jej wieku chciałaby, żeby to taki facet jak Naruto ją rozdziewiczał, więc naprawdę źle nie trafiła.
Podczas jej krótkich rozmyślań Naruto jeździł palcami po cipce dziewczyny. Znów zaczął bawić się łechtaczką, a drugą ręką objął pierś dziewczyny. Pieścił go, ugniatał go, macał. Palce dalej jeździły po jej muszelce, a raz po raz któryś z nich w niej się zagłębiał. Naruto zbliżył kutasa do szparki Kiyuko i zaczął nim ocierać się o dolna część cipki. Dziewczyna była porządnie rozbudzana, ręką pieścił jej pierś, dwa palce zajmowały się łechtaczką i co chwila lekko wchodziły w jej cipkę, a od dołu coraz szybciej ocierał się o nią, naprawdę twardy czubek penisa Naruto. Wagina zaczęła się ponownie robić wilgotna. Naruto już nie wytrzymywał, przesunął penisa wyżej, poczuł dziurkę. Najpierw zajrzał tam samym czubkiem, delikatnie go wycofał i teraz z całej siły władował się do jej wnętrza. Ale wrzasnęła ! Strugi krwi polały się po jej nogach naprawdę obficie, szarpnęła się porządnie i wygięła w łuk, ale mocny uścisk męskiej dłoni Naruto na jej biuście, nie pozwolił jej się wyrwać. Drugą ręką szybko skarcił ją za wrzask porządnym klapsem w tyłek. Znowu krzyknęła, ale teraz trochę ciszej. Zaczął w nią wchodzić coraz szybciej, rytmicznie ją posuwając. Dziewczyna wyła z bólu, nie przejmowała się nawet tym, co ją za to czeka. Była dosłownie od środka rozrywana, coraz to większym penisem, który w niej rósł z podniecenia z każdym kolejnym posunięciem. Jego penis naprawdę był duży i gruby, a jej szparka naprawdę była bardzo wąska. Dziewczyna szarpała się, miała już dość, ale Naruto mocno przyległ do niej ciałem, a dokładniej położył się na niej, trzymając do tego dalej rękę na jej piersi, więc Kiyuko nie miała żadnego pola manewru. Naruto próbował wejść jak najgłębiej, jakby aż do żołądka chciał się dopchać, wchodził szybko, gwałtownie, coraz głębiej, nie zważając na opór jaki stawiała pochwa dziewczyny. Wsadził już w nią 2/3 swojego penisa, ale dalej było mu mało. Rżnął ją jak oszalały, tempo miał niezłe i całkiem rytmiczne. Wyjął teraz rękę z jej biustu i zaczął zwiedzać nią ciało swojej ofiary. Chwycił ją za szyję, a potem za włosy, lekko unosząc jej głowę do góry. Jej oczy pełne bólu i łez patrzyły teraz na Yasha. Naruto zrobił to celowo. Yash wiedział o co chodzi. Podszedł do dziewczyny, chwycił penisa w rękę i w momencie gdy Naruto znowu wszedł głębiej, a ona jęknęła otwierając szeroko usta, władował swojego penisa w jej śliczną niewinną buźkę krzycząc przy tym:
-Jeśli choć delikatnie mi go zranisz ,to przysięgam spalę ciebie żywcem w torturach o jakich nawet ci się nie śniło.
Dziewczynie nie było trzeba dwa razy powtarzać, wiedziała że są zdolni do tego co mówią, a na dodatek bardzo drażliwi, więc kolejnego ostrzeżenia może nie być. Nie miała zamiaru się jakkolwiek narazić jak to usłyszała, bo Yash brzmiał naprawdę groźnie, szczególnie gdy krzycząc te słowa, jeździł pistoletem po jej twarzy, odgarniając z niej włosy. Dziewczyna dawno już zapomniała o złudnych nadziejach, którymi próbowała jeszcze przed chwilą żyć, że będzie fajnie i przyjemnie. Zebrała się w sobie, i zaczęła robić loda temu całkiem przystojnemu facetowi jak tylko najlepiej umiała. Prawda jest taka, że totalnie nie umiała, ale starała się jak mogła. Zawsze uważała że to nic trudnego gdy oglądała to na filmach pornograficznych. Teraz się przekonała, że wcale to takie łatwe nie jest. Mimo że Yash miał troszkę mniejszego kutasa od kumpla, to i tak wsadzając jej go szybko aż pod migdałki sprawiał dziewczynie wielkie kłopoty. Do tego zęby same z bólu próbowały się zaciskać, bo Naruto penetrował ją jak szalony, naprawdę nie uwzględniając tego, że jej młoda, mała i nie rozjechana cipka, ma jakieś granice i dalej wejść się już nie da. On mimo to próbował a ona zdychała z bólu. Yash chwycił ją za włosy i zaczął nabijać na swojego penisa, aż po same jądra. Dziewczyna dławiła się nim, ale starała się go mimo to lizać i ssać jak najlepiej umiała. Każde, nawet delikatne muśnięcie jej języka, było dla Yasha niezwykle przyjemne, jej język wydawał mu się niezwykle delikatny. Teraz na chwilę wyjął większość penisa z ust dziewczyny by złapała powietrze. Dziewczyna lizała tylko jego czubek, na którym pojawiło się już troszkę spermy. Nie był to dla niej przyjemny smak, ale połknęła, nawet nie chciała pytać czy musi połykać, bo wiedziała jaka będzie odpowiedź. Pieściła go swoim językiem, muskała delikatnie z każdej strony. Znowu władował jej go do końca aż po migdałki. Ruszał jej głową jak szalony, jebiąc ją w usta najszybciej jak umiał. W końcu wystrzelił jej w same gardło, potężną falę białej, lepkiej cieczy. Dziewczyna zaczęła lekko się dusić tak dużą ilością spermy, więc połknęła najszybciej jak mogła by złapać oddech. Oblizała resztkę spermy z penisa oprawcy z każdej strony, aż powoli zaczął go wyciągać. Poklepał ją jeszcze kutasem po policzkach i odszedł za Naruto, przyglądając się jak teraz kolega zbliża się do finiszu. Naruto pieprzył ją naprawdę szybko, prawie bo same jądra, dziewczyna jęczała coraz głośniej. Nie było to dla niej przyjemne, jęczała z bólu. Z powrotem chwycił ją za piersi i mocno przybliżył do siebie. Czuł jej delikatne, młode ciałko, czuł jej strasznie szybki oddech, czuł jak dosłownie trzęsła się z bólu. Wtedy jej wnętrze zalał dużym strumieniem swojego nasienia, eksplodowało go dużo i bardzo szybko. Sperma zaczęła aż kapać z cipki dziewczyny. Naruto po chwili powoli wyjął swój sprzęt z muszelki dziewczyny. Uśmiechnął się do kumpla i powiedział:
-Teraz twoja kolej Yash, jest naprawdę dobra !
-Nie dzięki mi już wystarczy na dziś.
Odrzekł Yash.
Naruto zwrócił się do dziewczyny:
-Wstawaj raz dwa, idziemy !
Dziewczyna mimo bólu, dość szybko zebrała się ze stołu i poszła za Naruto. Wskazał jej drzwi 10 metrów dalej i powiedział:
-Idź tam, masz pół godziny by doprowadzić się do porządku i zrobić się na bóstwo. Masz tam prysznic, lustro, łazienkę i pełno kosmetyków. W szafie znajdziesz pełno różnych ciuchów i bielizny. Masz wyglądać jak najseksowniej umiesz, albo inaczej cie jeszcze raz przelece. Rozumiesz ?
-Tak, tak rozumiem – zapewniła Kiyuko i pośpiesznym krokiem ruszyła do łazienki.

Naruto z Yashem w tym czasie poszli się czegoś napić na bar i rozmawiali. Pierwszy sytuację skomentował Naruto:
-No i co powiesz Yash, dobra dupa ? Mimo że dwudziestka, to przyznaj, że pieprzy się ja nieziemsko.
-Co racja to racja stary. Takiego loda dawno nie miałem, trochę co prawda się wierzgała ale ciało to ona ma …. – aż zamyślił się na chwilę i rozmarzył przypominając sobie znowu jej wygląd – Genialne, naprawdę genialne !
-No wiem, jeszcze dwie takie mam na oku i możemy ruszać z naszym lokalem. Kolejne 5 kotek kumpel załatwi mi z Ukrainy, ale to już takich normalnych po 25 parę lat, przeruchanych przez niejednego, a tak to chociaż dziesięć chcę mieć takie drogie, ekskluzywne, cnotliwe, wiesz o co chodzi, co nie ?
-No wiem ale mam obawy gdzie takie znajdziesz.
-Spokojnie, nie bój nic. Następną która mam upatrzoną ma 18lat, a druga 18 albo 19.
-To dobrze, to dobrze.
Po jeszcze krótkiej rozmowie o niczym ważnym, Kiyuko wyszła z łazienki. Wyglądała naprawdę zjawiskowo. Normalnie miała duże, ładne oczy, ale jak je teraz porządnie umalowała, mocnym czarnym tuszem z lekkim cieniami, do tego trochę różu na policzki i mocna czerwona szminka – to naprawdę – w wyborach miss Japonii spokojnie mogłaby startować. Niżej miała na sobie delikatną czarną obcisła bluzkę, mocno prześwitującą z głębokim dekoltem. Było przez nią widać praktycznie cały stanik, czarny z lekką koronką w okolicach sutków. Niżej, czarna miniówa. Wyglądała naprawdę baaaardzo seksownie !
Yash zawołał ją do siebie:
-Choć tu młoda, oprowadzę cię po twoim nowym domku.

Dziewczyna podeszła i wreszcie miała chwilę by porządnie się rozejrzeć po tym pomieszczeniu.
W środku był to bardzo przestronny, nowoczesny budynek, zupełnie inny niż z zewnątrz. Drogie skórzane sofy, fotele, kanapy ustawione wokół rur do tańczenia. Takich stolików z rurami było chyba z piętnaście, rozrzuconych po pomieszczeniu bez ładu i składu. Na środku stał bar z półeczkami przygotowanymi na alkohol. Pełno szkła rożnego rodzaju wisiało oraz stało na jasnych pólkach nad barem. Tuż obok baru było stanowisko do mini kasyna. Za tym wszystkim było widać kilka drzwi – a dokładniej dziesięć. Dziewczyna domyślała się co tam było, zresztą Naruto szedł tuż za nią i wszystko jej opisywał, co rusz powtarzając, „patrz jak ślicznie wygląda twój nowy dom”. Doszli do wspomnianych drzwi, Naruto uchylił jedne z nich. Była tu duża czarna skórzana kanapa. Dwa metry przed nią rura do tańczenia, a po prawej stronie, duże szerokie chyba na trzy metry łóżko, idealnie zaścielone, ze śnieżnobiałą pościelą. Obok była mała półeczka, na której znajdowały się liny, bicze oraz małe nożyki dla specjalnych klientów, którzy lubią nieco ostrzejszą zabawę, jak to skomentował Yash podczas oprowadzania. Dziewczyna była mocno przerażona, nie chciała sobie wyobrażać jak będzie wyglądała jej praca tutaj, szczególnie po tak bolesnym początku – wiedziała tylko jedno – będzie straszna !

Naruto wyszedł z budynku i pojechał werbować kolejne kotki do swojego nowego lokalu Uniesienie .... 

By Naruto Uzumaki

0 komentarze:

Archiwum bloga

Obserwatorzy