Występują : Arturia i Naruto
Dym powoli, spokojnie unosił się i wirował z dopalanego papierosa. Szkocka
z lodem mieniła bursztynem. Młody mężczyzna zamieszał zawartość szklanki. O
grube szkło leniwie obijały się kostki lodu. Pogrążony w zamyśleniu nie
zauważył jak lokal pustoszeje. W myślach nadal miał ciemne włosy spływające
falami po pięknie opalonych ramionach, długie palce a na nich pierścionek z
delfinem oraz niegdyś gorący i pełen emocji a dziś chłodny i nieprzebrany
błękit oczu.
Jej oczu. O przyciemnione szyby cichutko bębnił deszcz. Nawet nie
zauważył kiedy poza milczącym barmanem został tylko on i nieznajoma sącząca
białe wino kontrastujące z pełną czerwienią ust. Na cienkim kieliszku tańczył
blask światła ze świecy na stoliku. Blond włosy niesfornie wymykały się na
drobne ucho i policzek. Ponownie zostały przywołane do porządku i zagarnięte za
ucho by po chwili znów przytulic się do policzka. Patrzyła na niego. On jednak
nie wiedział o jej istnieniu zapatrzony tępo w wytarty blat stolika. Śledził
wzrokiem fakturę drewna zapadając się bezpowrotnie w przestwór myśli. Wstała.
Po drewnianej podłodze z gracja zastukały czarne szpilki pięknie komponujące
się z czerwoną sukienka do polowy uda i czarną, niewielka torebką. Z niemalże
opróżnionym kieliszkiem stanęła przy jego stoliku i nie pytając o pozwolenie
przysiadła się. On zauważył jej obecność dopiero po kilku dłużących się jak
lata sekundach. Spojrzał na nią przelotnie za co otrzymał nagrodę w postaci
uśmiechu. Skinął na barmana, który minutę później postawił przed naszym
bohaterem kolejną porcję wzbudzającego wspomnienia alkoholu.
-Witam.-odezwał się do nieznajomej po dłuższej chwili.
Jednym łykiem opróżnił szklankę. Z wymiętej paczki wyciągnął papierosa i
zaczął męczyć z pamiątkową, benzynową zapalniczką.
-Jestem Arturia, a Ty? -zamiast przywitania zaszczyciła go przelotnym
uśmiechem.
-Naruto.-Odsunął od siebie szklankę by dać barmanowi znak ze nie chce
więcej pić.
-Opowiesz mi co Cię trapi Naruto?- uważnie mu się przyglądała z zatroskaną
miną.
-Długa i smutna historia pozbawiona happyendu.- westchnął Naruto siląc się
na cień uśmiechu.
-Opowiesz mi? Proponuję spacer nocą po Tokyo. Nie znam tego miasta a jestem
go ciekawa. -potarła smukłą dłonią jego dłoń i wstała.
Naruto również podniósł
się ciężko, zostawił należność barmanowi wraz z wysokim napiwkiem i wyszli na
zewnątrz. Deszcz przestał padać jednak w powietrzu nadal unosiła się rześkość.
Na początku rozmowa nie należała do udanych. Naruto był osobą stosunkowo
małomówną. Zmieniło się to gdy doszli do tematu jego złego nastroju.
Opowiedział jej o burzliwym zakończeniu ponad czteroletniego związku z Kitą,
która zostawiła go dla jego najlepszej przyjaciółki Ayumi. Musiał się komuś
wygadać. Alkohol jest dobrym powiernikiem tajemnic jednak gorzej u niego z
pocieszeniem. Zamiast ulgi przynosił tylko kolejne fale smutku. Po opowiedzeniu
jej całej historii zaczął ja wypytywać. Dowiedział się, że znalazła dobrą prace
w lokalu „Uniesienie” jednego z
najbardziej szanowanych lokali w mieście i przeprowadziła się tu niecały
tydzień temu i póki nie znajdzie mieszkania wynajmuje pokój w lokalu.
-Ooo czyli pracujesz w moim lokalu. No nieźle nawet Ayumi mi się nie
pochwaliła ,że zatrudniła nową pracownice. Jestem zarządcą w „Uniesieniu”
–westchnął irytując się na swoją podwładną.
Dowiedział też, ze ona również jest świeżo po rozstaniu z narzeczonym,
którego miesiąc temu przyłapała na zdradzie. I tak chodzili wilgotnymi ulicami
zmieniając tematy na coraz to ciekawsze a zły nastrój Naruto znikł. Wreszcie
podczas rozmowy nieśmiało złapała go za dłoń. Potem gdy nie odtrącił jej ręki
spletli palce i chodząc jak para coraz weselej trajkotali. Arturia w pewnym
momencie spojrzała na zegarek. Dochodziła druga. Do lokalu miała spory kawał. A
po południu miała ważne spotkanie.
-Jeśli nie masz nic przeciwko ja mogę cię przenocować. Mam najwygodniejsza
kanapę w całym Tokyo i mieszkam niedaleko.
-Zaśmiał się. Powiedział to półżartem półserio, jednak ku jego zaskoczeniu
zgodziła się.
Po kilkunastu minutach byli już pod jego domem. Szczęk zamka i już ja
wpuścił do swojego mieszkania. Była to stosunkowo przestrzenna rezydencja
urządzona po części starodawnie po części nowocześnie i to ze smakiem. Jak na
mężczyznę było tu bardzo czysto i schludnie. Pod ścianami na regałach zalegały
książki, laptop na szklanych stoliku przy kanapie wyświetlał komunikat
dotyczący zakończenia renderu filmu. Naruto pokazał Arturie gdzie jest łazienka
i kuchnia, pozwolił jej czuć się jak u siebie w domu i poszedł wsiąść prysznic.
Arturia pospacerowała trochę po mieszkaniu Naruto i podziwiała jego gust
literacki oraz muzyczny. Bo obok znacznej ilości książek znalazł się i regał
wypełniony płytami. Zarówno kompaktami jak i winylami. Po kilku minutach wrócił
Naruto w spodenkach odsłaniając umięśniony tors i ramiona mężczyzny. Ubrany
wcześniej był w luźne ciuchy jakby rockmana więc niebyła widoczna muskulatura
mężczyzny. Udawał, że nie zauważył zainteresowania kobiety jego muskulaturą i
zapytał czy nie chce równie wsiąść prysznica. Gdy potwierdziła przyniósł jej
ręczniki i coś do spania. Po kilku minutach wróciła odświeżona i bez
delikatnego makijażu. Od w tym czasie przygotował jej miejsce do spania,
zamknął drzwi na patent i czekał aż się położy by moc zgasić światło i samemu
się położyć na dużym łóżku. Gdy usłyszała jego równy oddech pomyślała ze śpi.
Wstała cichutko i zaczęła się skradać w jego stronę. Wśliznęła się pod jego
kołdrę i przytuliła do siebie jego umięśnioną rękę. To go obudziło.
-Co Ty robisz? -mruknął półprzytomny.
Ona zamiast odpowiedzi pocałowała go. Na początku nieśmiało. Gdy nie
zaprotestował zrobiła to po raz kolejny, i jeszcze raz. Oddawał pocałunki.
Oboje poczuli ciepło. Po chwili ciężko było Im oderwać usta od siebie. Jemu
udało się to. Zaczął całować ja w szyję i płatek ucha a ona w nagrodę zaczęła
dyszeć mu do ucha i wbijała paznokcie w kark. On ustami schodził coraz niżej,
penetrując dekolt wargami. Podniosła się nieznacznie i jednym płynnym ruchem
pozbawiła się koszulki ukazując Naruto krągłe piersi ze sterczącymi sutkami,
płaski brzuch i wciętą talię. Dłoń sięgnęła piersi i zaczęła ją miętosić i
ugniatać, a usta odnalazły druga ssąc i podgryzając sutek. Ona sięgnęła do
nabrzmiałej już mocno męskości Naruto, zacisnęła na niej palce i zaczęła nimi
coraz szybciej posuwać po całej długości członka. On w tym czasie pozbawiał ją
reszty garderoby w postaci skąpych, koronkowych majtek. Ona po chwili naga
pozbawiła partnera resztek odzieży. Nakierowała jego męskość na swoją wilgotną
już kobiecość. Jednych długim ruchem wszedł w nią. Na początku połową, potem
niemal całym członka. Zagłębiał się w niej powoli wsłuchując się w symfonię
jęków i dyszenia. Przyspieszył tępo. Posuwał ja coraz szybciej. Teraz to ona
przejęła inicjatywę. Obrócili się. Teraz to on leżał na plecach a ona w swoim
nie za szybkim tępię nabijała się na niego. Jej piersi rytmicznie podskakiwały
przyciągając wzrok. W pełnym momencie gdy on już był blisko finiszu jej ciało
uniosło się a zamiast jęków pojawiły się krzyki po chwili dala się wypełnić
cala a jej ciało wygięło się w łuk. Po chwili doszła do siebie i zeszła z
niego. Zmieniła pozycje tak by jego penisa mieć przy twarzy. Najpierw
pocałowała czubek potem jakby łapczywie wzięła go do ust i zaczęła Naruto
obciągać. Nie trwało to długo gdy wypełnił jej usta gorącą spermą. Padła obok
niego wyczerpana i po chwili oboje przytuleni do siebie udali się w objęcia
Morfeusza. Rano obudził się w pustym łóżku. Ona siedziała w samych majtkach w
kuchni i na powitanie miała dla niego gorący pocałunek i gorącą kawę. Godzinę
później już odświeżona i ubrana czule pożegnała Naruto zostawiając mu swój
numer i wyraziła niecierpliwość z nadziei kolejnego spotkania.
By Naruto Uzumaki

0 komentarze: