Występują : Naruto "Kyuubi" , Yashiro Pein , Kyuutai , Megan , Ayumi
- Narada u
mnie za pięć minut – zapowiedziała Ayumi wsuwając głowę do jej gabinetu.
Kyuutai westchnęła
w duchu. Domyślała się o czym będzie ta narada. Wszystkie myślały o tym, czy to
w domu czy w pracy. Przez drzwi usłyszała jak Ayumi dokładnie to samo powtarza Megan,
trzeciej ze wspólniczek. Zapisała projekt nad którym pracowała i zamknęła
komputer.
- Chyba wszyscy wiemy jakie jest nasze
położenie – zaczęła Ayumi, gdy tylko usiadły przy konferencyjnym stole.
– Nie muszę
przypominać, że kolejny miesiąc jesteśmy pod kreską – przypomniała mimo
wszystko.
- Kyuubi ma
w planach restrukturyzację „Uniesienia” , możemy stracić posady albo mieć
jeszcze więcej pracy.
Kyuutai zacisnęła zęby, gdy pomyślała o ich szefie
Kyuubim. Teraz stały już jedną nogą nad przepaścią, małe pchnięcie wystarczyło
by je w nią zrzucić.
- Mamy
jedną, jedyną szansę by z tego wyjść. Wiemy, że mamy dobry pomysł, trzeba tylko
przekonać do niego Kyuubiego.
- Taaaak,
ale jak to zrobić. Próbowałyśmy już wszystkiego –westchnęła Megan.
- Jeszcze nie wszystkiego – odpowiedziała Ayumi
i spojrzała na nie znacząco. Przez chwilę w ich małym biurze zaległa głęboka,
znacząca cisza.
- Chyba nie
myślisz o …. .
- Tak
właśnie, O.
- Nie, mowy
nie ma. Mam kogoś, nie będę się teraz puszczać – rozdarła się Megan
– A tak w
ogóle to jak możesz proponować takie rzeczy.
- Uspokój
się i przestań wydzierać, nie mówiłam o Tobie. Wiadomo, że więcej z tobą
zachodu, a niewiele pożytku. Ja bym się poświęciła, ale ostatnio coś mnie Kyuubi
unika.
- Czyli
zostaję tylko ja – pokiwała głową Kyuutai, jakby przyznając rację swoim myślom.
- To nasza
jedyna szansa, wiesz o tym. A poza tym, wszystkie wiemy o twoich przygodach.
Kto byłby lepszy niż ty.
- Kto jeśli nie jak, tak. Uważacie mnie za dziwkę?
- Oj Kyuutai
nie histeryzuj. Wszystko zostaje w tej firmie. Myślisz, że będziemy na ciebie
krzywo patrzeć jeśli nas uratujesz?
- A jeśli
nie? - Wtedy koniec, wiesz o tym. Kyuutai westchnęła ciężko i wbiła wzrok w
przeciwną ścianę.
Dylemat
tylko z pozoru był trudny. Tak naprawdę nie miała wielkiego wyboru, nie mogła
przecież zawieść koleżanek. Megan w ubiegłym roku wzięła kredyt na remont
mieszkania i naprawdę nie mogła sobie pozwolić na stratę pracy.
Przypomniała sobie Kyuubiego i jego kolegów z
którymi spotkały się tydzień temu. Obaj starsi od niej o jakieś dwa lata, ale przystojni i zadbani. Dystyngowani,
tak chyba mówi się o tego typu mężczyznach. Będą ją chociaż chcieli?
- No dobrze,
niech wam będzie, zrobię to dla nas. Tylko pamiętajcie, że istnieje
prawdopodobieństwo, że jednak mogę się ustatkować, więc jeśli któraś choć
piśnie słówko mojemu hipotetycznemu facetowi to zabiję.
- Dzięki Kyuutai,
nie zapomnimy Ci tego – dziewczyny wyglądały jakby nagle wielki ciężar spadł z
ich ramion.
Dla nich
sprawa została załatwiona i poczuły ulgę, że muszą się tym martwić. Kyuutai
przygryzła wargę zastanawiając się jak do diabła przeprowadzić coś takiego.
Jutro po raz ostatni miały się spotkać z Kyuubim i resztą męskiej części „Uniesienia”,
tylko wtedy mogła coś zrobić. Leżąc w swojej niewielkiej, ale pełnej wody
wannie przygotowywała się psychicznie do tego co miała zrobić. Niechętnie
przyznawała przed sobą, że ma tremę. Co innego seks ze stałym, znajomym
partnerem, albo chociaż spontaniczne bzykanko z jakimś przystojniakiem. Choć
nie ukrywała ,że Kyuubi był na swój sposób przystojny mimo luzackiego podejścia
do życia. Tu nie mogło być mowy o czymś takim. To będzie wyrachowane, zimne coś
za coś. Zanurzyła się w wannie jeszcze bardziej starając się wyobrazić i
zaplanować przebieg jutrzejszego dnia. Oczywiście to co będzie z nimi robić w
łóżku wyjdzie w praniu, ale na wszystko co stanie się przedtem miała wpływ.
Umyła włosy i wytarła się do sucha miękkim ręcznikiem, a potem całkowicie naga
przeszła do garderoby. Długo przeglądała swoje najlepsze sukienki i kostiumy.
Miała długie, opadające aż na łopatki czarne włosy, ciemne oczy i pełne usta,
które bardzo podniecały mężczyzn. Spore piersi i długie nogi dodrze
prezentowały się tak w spódnicach jak i w spodniach. Oczywiście musiała
wyglądać profesjonalnie, ale podniecająco. Wreszcie zdecydowała się na ołówkową
spódnicę i klasyczną białą koszulę, która miała tę zaletę, że była cieniutka i
ładny koronkowy staniczek widać było doskonale. Dobrała do tego koronkowe
stringi, pończochy i czarne szpilki. Powiesiła wszystko na krześle zaraz obok
toaletki. Czuła, że w ten sposób naładuje się pozytywną energią na jutrzejszy
dzień. Noc miała bardzo niespokojną ciągle śniło jej się, że uprawia seks z ekipą Kyuubiego , do ich sypialni wchodzą
wciąż nowi mężczyźni i ustawiają się do niej w kolejce, a ona choć stara się ze
wszystkich sił nie może ich wszystkich zaspokoić. Rano nałożyła najbardziej
efektowny makijaż i założyła przygotowane ubrania. Była gotowa na wszystko.
Wchodząc do biura od razu poczuła panujące tam napięcie. Ayumi i Megan
zmierzyły ją wzrokiem oceniając ubranie, makijaż, włosy. One same założyły
eleganckie choć nierzucające się w oczy stroje. Będąc facetem od razu
zwróciłaby uwagę na kobietę ubraną jak ona. Czekały poprawiając ostatnie
szczegóły projektu cały czas mając świadomość, że wszystko to nie ma znaczenia.
To nie było coś co przekona Kyuubiego i resztę. Zdawało im się, że czas wlecze
się niemiłosiernie, najgorzej czuła się Kyuutai, z nerwów pociły jej się dłonie
i podskakiwała na każdy głośniejszy dźwięk. Wreszcie wybiła wyznaczona godzina
i ich udręka się zakończyła. Drzwi do biura otworzyły się i weszli długo
oczekiwani goście.
- Dzień
dobry – Ayumi od razu podskoczyła, witając wchodzących mężczyzn.
Kyuutai ponownie
otaksowała ich wzrokiem, tym razem jednak myślała o nich jak o kimś z kim miała
się przespać. Na samą myśl, ścisnęło ją w dole brzucha. Spotkanie miało polegać
na planach restrukturyzacji w „Uniesieniu” .Na szczęście obaj prezentowali się
dobrze, nawet bardzo dobrze. Żadnych, nawet małych zaczątków brzuszka.
Przeciwnie znakomicie skrojone garnitury podkreślały wysportowane sylwetki, do
tego modne fryzury, wypielęgnowane paznokcie, miłe uśmiechy. Pierwszy raz
poczuła, że może nie będzie to dla niej tylko nieprzyjemnym obowiązkiem. Podała
rękę obu panom, a ci pochylili się do niej muskając ją lekko wargami. Zasiadły
przy stole, a Ayumi jako nieformalna przywódczyni po raz kolejny prezentowała
ich pomysł na zaniechanie restrukturyzacji przez Kyuubiego. Po pięciu minutach
poczuła pierwsze kopnięcie, chwile potem następne. To Megan dawała jej
„dyskretne” znaki i przynaglała do działania. Westchnęła w duchu i uśmiechnęła
się najbardziej uroczym uśmiechem na jaki było ją stać w tej chwili.
- Podać wam
coś do picia?
- Szkocka z
Lodem – odpowiedział Kyuubi.
Kyuutai
uśmiechnęła się jeszcze raz myśląc jednocześnie, że ten dzień, a pewnie i noc
będzie pełen szerokich „szczerych” uśmiechów i podeszła do bareczku po
schłodzoną szkocką i kruszony lód. Postawiła szklanki na tacy i nim się
odwróciła, odpięła jeszcze jeden guzik przy swojej koszuli. Gdy stawiała szklanki
przed gośćmi jej piersi opięte najdelikatniejszą koronką stanika, prezentowały
się naprawdę pięknie. Dosłownie poczuła na nich spojrzenia obu mężczyzn.
Pogawędzili jeszcze chwilę, a potem co było do przewidzenia panowie oznajmili,
że przemyślą ich ofertę i jutro podejmą decyzję.
- Odprowadzę was do wyjścia – zaproponowała Kyuutai,
czując jak pali ją wzrok koleżanek. Szli rozmawiając o błahostkach, Kyuutai
szukała dobrego momentu by rzucić propozycję. Mimo, że kilka razy zostali na
korytarzu sami, zawsze znajdowała jakiś powód by tego zaniechać. Jednak
przygoda zbliżała się nieubłaganie, jeszcze tylko kilkanaście metrów i jej
szansa przepadnie. Na korytarzu nie było nikogo. Tego dnia „Uniesienie” było
zamknięte dla klientów.
- Czy już wiecie,
która z propozycji bardziej wam odpowiada?
- Właściwie
to od początku bardziej podobała nam się propozycja Ayumi. Jednak rynek jest
niewiadomy i musimy podjąć odpowiednie kroki – Yashiro Pein przepraszająco rozłożył ręce i uśmiechnął się
smutno.
- A czy jest
możliwość jakoś was przekonać? Mam na myśli, każdy nawet najbardziej
niekonwencjonalny sposób. Patrząc im po kolei w oczy, odpięła kolejny guzik
przy swojej koszuli i odchyliła ją na bok ukazując jedną z piersi. Koronkowy,
biały stanik był tak delikatny, że jej karminowy sutek widać było doskonale. Na
twarzach obu mężczyzn wykwitły szerokie uśmiechy.
- Myślę, że
w taki sposób znacząco wpłynąłby na nasz wybór.
- Jestem
gotowa na każde poświęcenie – Kyuutai splotła dłonie jak do modlitwy i skromnie
spuściła oczy.
Jeśli
chciała potrafiła być natchnioną aktorką.
- Znakomicie
– Kyuubi objął ją ramieniem, a jego dłoń od razu zsunęła się na jej pośladki i
ścisnęła jeden z nich.
Kyuutai nie
pozostało nic innego jak uśmiechnąć się do niego miło i pozwolić poprowadzić do
pokoju. Gdy tak szła między nimi czuła się jak owieczka prowadzona na rzeź
przez dwa głodne wilki. Skierowali się do wielkiego „pokoju” dla specjalnych
gości. Szybko przekonała się jaki był
cel tego zabiegu. Gdy tylko drzwi się otworzyły dłoń stojącego po prawej Kyuubiego
wsunęła się pod jej spódniczkę i po
udzie pełzła w górę. Okryte pończoszką ciało minęła szybko, dopiero gdy trafiła
na fragment nagiego ciała zatrzymała się na chwilę. Krótka to była przerwa, bo
szybko przesunęła się na jej majteczki i objęła cipkę. Przez cały ten czas
Kyuutai stała jak sparaliżowana nie mogąc wyjść ze zdumienia, że to już, tak od
razu. Miała nieodpartą ochotę zepchnąć dobierającą się do jej majtek dłoń i dać
w pysk jej właścicielowi. Zamiast tego podciągnęła ciasną spódnicę do góry i
szerzej rozsunęła nogi. Musiała robić dobrą minę do złej gry. Kyuubi pocierał
palcami jej cipkę przez cienki materiał, ale Kyuutai czuła, że niecierpliwi się by posunąć się
dalej. Nie ochłonęła jeszcze z jednego szoku, gdy zauważyła, że Pan Pein
rozpina guzik spodni, a następnie wyjmuje z nich sterczącego już fiuta. Nadal
się w niego wpatrywała, gdy chwycił ją za kark i pociągnął w dół. Nie zdolna do
jakiegokolwiek sprzeciwu posłusznie pochyliła się nad jego pałą. Kątem oka
złowiła jeszcze błysk światła z zasuwanego okna. „Dranie, nie zasunęli nawet
zasunęli okien” – pomyślała, jeszcze nim jej usta opadły na twardego fiuta.
Usiedli wszyscy na pobliskiej skórzanej kanapie. Na pół siedząc, na pół leżąc
na kolanach Pana Pein’a ssała jego fiuta czując jednocześnie jak drugi
mężczyzna odsuwa na bok zawadzający materiał majtek. Jego palce chwilę bawiły
się badając płatki cipki by następnie wśliznąć się do jej wnętrza. Najpierw
jeden, a po nich dalsze dwa. Nie był przy tym wcale delikatny, jego palce
wpychały się głęboko, dotykały ścianek. Koniuszek jednego zagłębił się nawet w
jej tyłeczek . Zaczęła mieć paskudne podejrzenie co do Kyuubiego i Yashiro, ale
wszystko już zaszło za daleko by się teraz wycofywać. Dziewczyny w biurze
liczyły na nią. Gdy ssała fiuta ,pieszczony przez nią mężczyzna prawie
dochodził. Leżał z głową odchyloną do tyłu wzdychając głośno co jakiś czas i
szarpiąc ją za włosy, gdy chciał by wzięła go głębiej. Zupełnie nie
przeszkadzała mu obecność jego najlepszego przyjaciela Kyuubiego. Za to ona
myślała o nim cały czas. Rozchylone nogi i odsłonięta cipka były na pewno
doskonale podniecającym widowiskiem dla Kyuubiego. Nagle do drzwi ktoś zapukał
, speszona Kyuutai puściła penisa i spróbowała choć trochę poprawić potargane
włosy i garderobę. Obciągnęła tylko spódnicę, majtki musiały pozostać tak jak
były. Kyuubi wstał podchodząc do drzwi ,a w nich stała Ayumi. Poprosił ją by
nie przeszkadzała bo mają ważne rzeczy do załatwienia i żeby przyszła z tym
później.
- Coś do
picia – zaproponował Kyuubi podchodząc do barku.
- Dla mnie zimne
piwo – odparł Pein zdejmując marynarkę i rozsupłując krawat.
– A Ty
kochana, napijesz się czegoś?
- Nie
dziękuję – odparła Kyuutai próbując za wszelką cenę zachowywać się jak
najbardziej naturalnie.
W jej głowie
myśli poganiały jedna drugą. Zawsze była inteligentna i szczyciła się( chociaż
tylko przed sobą) własną przenikliwością, teraz szybko analizowała sytuację w
jakiej się znalazła. Po co została tu przyprowadzona, wiedziała. To w jaki
sposób się to odbyło wydawał jej się dziwny. Zero skrępowania, wahania czy niepewności
ze strony mężczyzn dziwił. Pein usiadł na fotelu i zdejmował buty i skarpetki.
Za chwilę zostaną mu tylko spodnie. Wyglądało na to, że ci dwaj mają to
wszystko przećwiczone, a więc nie robili tego po raz pierwszy, a to oznaczało,
że … . Musiała choć trochę przejąć inicjatywę, nie być tylko lalką do
wypieprzenia. Choćby tylko dla własnego ego. Stanęła na środku pokoju i
rozpięła resztę guzików u koszuli jakie jej jeszcze zostały. Kyuubi podał
koledze szklankę i teraz stali obaj naprzeciwko niej pijąc i przyglądając jak
się rozbiera. Kiedy wreszcie ściągnęła majteczki odsłaniając ładnie
wydepilowaną cipkę i stanęła przed nimi naga, pokiwali z uznaniem głowami. Naga
zawsze wyglądał świetnie i tak prezentowała się każdemu facetowi z którym
spała, jeśli tylko oczywiście miała okazję. Pożądanie i zachwyt i w ich oczach
znakomicie dodawał jej pewności siebie i motywowało do dalszych ćwiczeń.
Odwróciła się na pięcie i kręcąc pupą poszła do sypialni, wskoczyła na wielkie,
posłane na biało łoże i uklękła wypinając zgrabną pupkę. Jej czarne włosy
rozsypały się po wygiętych we wdzięczny łuk plecach i spadały po bokach, piersi
zwisały ciężko. Odgarnęła za ucho niesforny kosmyk przyglądając się swoim
kochankom. Kyuubi odstawił na stoliczek pustą szklankę i ukląkł za nią.
Rozchylił jej pośladki i przesunął językiem po całej długości cipki. Kyuutai
wiedziała kiedy ktoś chce jej sprawić przyjemność. Mężczyzna za nią robił to
tylko by ułatwić sobie wejście. Chwilę później poczuła jak przykłada do niej
swojego drąga i przymknęła oczy czekając na pierwsze pchnięcie. Wbijał się w
nią powoli, wycofując i pakując go w nią za każdym razem głębiej. Oblizała
spierzchnięte usta, bo penis którego w sobie właśnie miała nie należał do
średniej europejskiej. Wypełniał ją całą, a czuła, że to jeszcze nie wszystko.
Westchnęła mimowolnie, kiedy w końcu jego biodra dotknęły wypiętych pośladków,
a dwie kule jąder otarły się o cipkę. Poczuła, że materac przed nią się ugina i
otworzyła oczy. Przed nią klęczał nagi Kyuubi z fiutem celując w jej usta.
Teraz była brana z przodu i od tyłu. Nie mogła się skoncentrować ani na
wbijającym się w nią fiucie, ani na pieszczeniu tego w ustach. Mężczyźni
zupełnie się tym nie przejmowali. Jeden złapał ją za pośladki raz za razem
pakując w nią całą długość swej pały, drugi trzymał jej głowę w obu dłoniach
wbijając się w usta. Gdy brakowało jej tchu wychodził z nich na chwilę
pozwalając odetchnąć, łapała wtedy zachłannie powietrze w dwójnasób czując
mocne rżnięcie jakie fundował jej Yashiro Pein. Stawało się to coraz bardziej
przyjemne, rozpalało jeszcze mocniej. Coraz chętniej poddawała się temu co z
nią robili. Nigdy nie była brana „na dwa baty” i było to perwersyjnie przyjemne
doświadczenie. Nie wiedziała ile to trwało, ale w pewnym momencie oba fiuty zniknęły.
Zaczęła się podnosić.
- Nie ruszaj
się- powiedział któryś z nich stanowczym tonem.
Opadła z
powrotem na drżące z emocji ręce. Mężczyźni zmieniali się miejscami obchodząc
łóżko. Teraz to Kyuubi wbił się z westchnieniem satysfakcji w jej cipkę, a Yashiro
podstawił jej fiuta pod usta. Resztką racjonalnych myśli Kyuutai analizowała
całą sytuację i nie mogła w to uwierzyć. Leżała teraz na plecach z pupą na
krawędzi łoża. Nogi trzymała prawie przy samych ramionach, chwyciwszy je pod
kolanami, bo tak nakazał jej stanowczy głos, a w jej cipkę wbijał się któryś z
szanownych kontrahentów. Nawet nie wiedziała który, zmian które zrobili było
kilka i straciła już rachubę. I to tyle z jej planów by zachować nad wszystkim
kontrolę. Dawno porzuciła te mrzonki. Nigdy jeszcze nie kochała się przez tak
długi czas, w tylu pozycjach. Ci mężczyźni pokonali ją, sprawili że posłusznie
spełniała każde ich życzenie, nie dla ratunku, ale z podniecenia. Czuła, że
jeszcze chwila, a będzie szczytować. Nie starała się o to, nawet nie myślała o
orgazmie, jednak teraz drżała na całym ciele, wiła na łóżku, jęczała. Kto by
pomyślał, że dwóch założycieli zafunduje jej coś takiego. Otworzyła oczy i
rozejrzała po sypialni. Przed nią klęczał Kyuubi, trzymał ją za uda, tuż nad
cipką i patrzył jak jego fiut wbija się w jej ciało. Drugi mężczyzna stał
oparty o komodę popijając coś ze szklaneczki i przyglądał się im. Opuściła
głowę z powrotem na materac. Orgazm zbliżał się coraz szybciej, czuła go już w
dole brzucha rozchodził się falą w górę. Jęczała za każdym razem gdy penis
ocierał się o górną ściankę pochwy powodując, że po jej skórze przechodziły
serie malutkich dreszczy. Niespodziewanie mężczyzna wyszedł z jej cipki.
- Nie
wychodź – wychrypiała zawiedziona, bo rozkoszna fala zaczęła się cofać.
Kyuubi nic nie odpowiedział, poczuła za to jak
nakierowuje swój penis w drugą z jej dziurek. Westchnęła, gdy poczuła jak jego
główka trafia dokładnie tam gdzie powinna, a on zaczyna wpychać się do środka.
- Poczekaj – poprosiła podnosząc się odrobinę.
Na próżno.
Mężczyzna nie zwracał na nią uwagi, przytrzymał tylko mocniej jej nogi i wbijał
dalej. Czując ulgę, gdy główka penisa przebiła się głębiej opadła z powrotem na
łóżko. Obok niej usiadł Yashiro nadal ze szklaneczką w jednym ręku i zaczął od
niechcenia pieścić jej łechtaczkę. Zrobiło jej się przyjemnie. Penis w jej
tyłeczku przestał przeszkadzać, zniknęło też to dziwne uczucie. Poruszał się
teraz swobodnie, a tarcie o delikatne, ciasne ścianki sprawiało, że zaczęło się
to podobać. W końcu nie robiła tego pierwszy raz. Orgazm znów zaczął się
zbliżać. Bezwiednie ujęła w dłoń penis siedzącego obok niej mężczyzny i
poruszała nim wijąc się przy tym na łóżku. Popędzała ich obu mieszając jęki z
prośbami. Nie słuchali jej wcale. Nadal robili to w swoim rytmie i ponownie
przestali, gdy była już tuż, tuż od orgazmu. Zaczęło się to robić nie do
zniesienia, całe ciało aż wrzeszczało o spełnienie, każdy ruch w jej cipce czy
pupie sprawiał niewiarygodną przyjemność, a oni co chwila przerywali. Nie
rozumiejąc dobrze o co chodzi pozwoliła posadzić się na penisie leżącego
mężczyzny i zaczęła ujeżdżać w taki sposób by jej łechtaczka jak najbardziej
ocierała się o jego biodra. Głowę odchyliła do tyłu i zacisnęła powieki, całkowicie
pogrążając się w przyjemności.
- Pochyl się
– nakazał ktoś popychając jej ramiona do dołu.
Posłuchała
instynktownie stanowczego tonu i wtedy poczuła, że ktoś próbuje wepchnąć się do
jej tyłeczka. Westchnęła zaskoczona i zaczęła protestować. Była pewna, że nic
już w siebie nie zmieści. Gruby fiut wypełniał jej cipkę, a teraz jeszcze to!
Chciała odwrócić się by powiedzieć to wszystko facetowi z tyłu, ale ten na
którym siedziała złapał ją mocno za kark i przyciągnął do siebie. Dzięki temu
wypięła się jeszcze bardziej i jej tyłeczek zaczął ustępować, pod niesamowicie
twardym fiutem. Na chwilę ona i leżący pod nią mężczyzna zastygli. Poruszał się
tylko wbijający w jej pupę fiut. Nie było jednak tak źle jak się obawiała. Gdy
już przecisnął się przez najwęższe miejsce poczuła się wspaniale. Obie pały
zaczęły poruszać się w niej na przemian. Mogła czuć jak ocierają się o siebie
oddzielone tylko cieniutką błonką jej ciała. Wypełniające, rozrywające,
penetrujące. Każdy z nich za wszelką cenę próbował wejść w nią głębiej.
Ściskana przez dwa ciała, trzymana przez cztery ręce, nie mogąca się poruszyć,
ani nawet zaczerpnąć głębszego oddechu. Czuła, że odlatuje. Mimo to dwa tłoki
nadal w niej pracowały, nawet, gdy wiła się w roznoszącym ją orgazmie. Nawet, gdy
bezsilnie drapała pościel i kopała materac. Wreszcie przygniótł ją ciężar ciała
faceta na górze, mgliście pomyślała, że na pewno skończył w jej tyłeczku. Ten
pod nią też leżał bez ruchu. Przez chwilę trwali tak niczym ludzka kanapka,
dysząc tylko ciężko i dochodząc do siebie. Po chwili mężczyzna stoczył się z
jej pleców. Ona, choć nie miała zupełnie sił, ani tym bardziej ochoty, również
zsunęła się na wolną stronę łóżka. W tym momencie nic jej nie obchodziło. Ani
to, została wykorzystana przez dwóch facetów, ani to, że na pewno przedstawia
sobą teraz niezły obrazek, ani nawet to, że ich sperma wysącza się z niej na
pościel. Minęła chwila, gdy usłyszała krzątaninę jej kochanków. Otworzyła oczy
spostrzegając, że obaj zbierają porzuconą garderobę ubierając się niespiesznie.
- Wybacz nam
kochanie. Kiedyś, przelecielibyśmy cię jeszcze nie raz, ale nie mamy już tyle
czasu ,a obowiązki wzywają.
-Dlatego
teraz robimy to raz, a porządnie – wyjaśnił Yashiro Pein widząc, że ich
obserwuje.
- Mam rozumieć, że często robicie coś takiego?
– Zapytała staczając się z łóżka i na chwiejnych nogach zbierając swoje rzeczy.
- Często.
Nie za każdym razem, ale prawie zawsze trafi się jakaś zdesperowana kobieta,
która nam coś takiego zaproponuje. Dlatego między innymi wybieramy te małe, nastoletnie
dziewczyny. Nawet nie wiesz ile ślicznotek przelecieliśmy dzięki temu.
- To chyba
nielegalne, prawda – zapytała czując narastający gniew, że dała się tak
załatwić.
- Ej mała, nie denerwuj się – roześmiał się Kyuubi
podchodząc do niej i muskając pierś.
- Skoro sami
nam proponują nie wypada odmawiać. Zwłaszcza, że twoja koleżanka tak cię
zachwalała.
- Ayumi? A
to szmata, zatłukę ją jak wrócę – po chwili nadeszła niepokojąca myśl – ale zrezygnujecie
z restrukturyzacji prawda?
- Tak
kochanie, rezygnujemy. Kyuutai korzystając z tego, że została sama weszła pod
prysznic i zaczęła planować co urwie Ayumi jak tylko ją zobaczy. Z drugiej
strony seks jaki przeżyła był chyba najlepszy w życiu. To, że została
wykorzystana nie przeszkadzało jej aż tak bardzo. No, ale jej wspólniczki nie
muszą wiedzieć o wszystkim.
By Naruto Uzumaki

0 komentarze: