~*~
-
Saq !!! Wstawaj Leniuu.... ! – dobiegło zza drzwi pokoju
dziewczyny.
Dziewczyna zwlekła się z łóżka i podeszła do
drzwi. – Kajtuś… nie chce mi się… – mruknęła i
spojrzała na siostrę zaczerwienionymi oczami.
- No, ale miałyśmy
iść się poopalać. – spojrzała na nią, a jej czekoladowe oczy
błyszczały. Poprawiła swoje czerwone włosy, które wyjątkowo
były dzisiaj nie związane w kucyk. Zielonooka spojrzała na nią.
-
No dobrze… – jęknęła, po czym poczłapała do łazienki biorąc
ręcznik. Kiedy wróciła, zauważyła rozchichotaną Kajtuś,
przeglądającą jej pamiętnik.
– Niee… Nie czytaj tego… –
Saq, złapała za pamiętnik i wrzuciła go do szuflady. – Chodźmy
już na tą polanę…
- Ciekawee.. – mruknęła po czym
spojrzała na siostrę. – A strój gdzie ? No chyba że będziesz
opalać się w staniku ? – zaśmiała się delikatnie, na co Saq
uśmiechnęła się mimowolnie.
- Niech ci będzie. – rzuciła
w kierunku siostry wracając do pokoju, po czym zaczęła
przeszukiwać półki.
- A twój gdzie .?
Dziewczyna
uśmiechnęła się szeroko i zsunęła delikatnie szorty, a oczom
różowo-włosej ukazał się czarny dół od bikini.
- Łaadnie…
a teraz pochwal się kogo chcesz uwieść ? – odpowiedziała
pytająco i wyszła z pokoju, zamknąwszy za sobą drzwi.
- Eee…
A kto tu mówi coś o uwodzeniu… – Kajtuś zalała się rumieńcem
i zaczęła nerwowo chichotać. – Przecież dobrze wiesz, że
idziemy się tylko opalać…
- A ja zamierzam to zrobić toples.
Nie chcę mieć żadnych pasków na sobie. – powiedziała
różowo-włosa, chwytając siostrę pod ramię i kierując się w
stronę wyjścia z Lokalu.
- Jak chcesz, ale nie obiecuję, że
mój kochany braciszek nie przyleci i nie zacznie się na Ciebie
gapić jak nas tylko zauważy. – zaśmiała się, po czym dodała –
Ja wolę nie ryzykować tym, że zostanę zmacana. -uśmiechnęła
się i wyszła za Saq z Lokalu. Gdy wyszły na zewnątrz przywitał
je wiatr, który zmierzwił obydwóm paniom włosy. Dziewczyny
zaśmiały się w odpowiedzi i ruszyły na pobliską plażę.
Szczerze mówiąc plaża wcale nie znajdowała się aż tak daleko,
jak to zdawało się Kajtusiowi, która co jakiś czas marudziła.
Jednak gdy już dotarły na miejsce Saq odetchnęła z ulga.
-
Kochana… Jedyne czego mogę się obawiać, to, że słońce za
bardzo mnie przypiecze, bo zamierzam się zdrzemnąć… Naruto jest
mi w tej chwili najmniej groźny… – zielonooka zaśmiała się,
rozkładając swój ręcznik na piasku i zrzucając z siebie ubranie.
Położyła się po chwili zupełnie nago na ręczniku i wpatrzyła w
swoją siostrzyczkę. – A Ty kochana ? Na co czekasz ?
- Na nic.
– zaśmiała się ściągając ubranie i kładąc się na swoim
ręczniku. Ściągnęła swoją górę od bikini i położyła się
na brzuchu. – Wiesz co siostrzyczko ? – dodała po chwili i
spojrzała na dziewczynę obok.
Ta uśmiechnęła się do
Kajtuśki, jakby zadała jej nieme „słucham”.
- Zrobię to
co ty. – wyszczerzyła się ukazując Saq lisie kiełki, a jej
blizny błyszczały lekko, sprawiając, że twarz młodszej Uzumaki
rozpromieniała.
- No, chociaż raz pójdziesz za moim przykładem…
– różowo-włosa uśmiechnęła się do siostry, układając głowę
na ręczniku i przymykając oczy. Czuła jak słońce rozgrzewa jej
skórę. Poczuła się błogo, lecz ta błogość nie trwała zbyt
długo. W pewnym momencie, do dziewczyn dobiegł dość nietypowy
śmiech Naruto, który już zmierzał w ich kierunku. Zbliżał się
coraz szybciej.
- Kurcze, jakim cudem wypatrzył nas tak szybko…
– jęknęła czerwonowłosa spoglądając na Saq. – Ani chwili
prywatności nie możemy mieć…
Chłopak był tuż za nimi. Jego
śmiech był tuż tuż.
- Miałaś rację. – powiedziała
szeptem Saq i zakrywając piersi bluzeczką. Kajtuśka zrobiła to
samo, spoglądając na brata.
- Witam moje drogie panie. –
przywitał się, a w jego oczach można było dostrzec ogniki, które
już na dobre tam szalały. Siostry spojrzały najpierw po sobie a
następnie w błękit oczu blondyna.
- Co cię do nas sprowadza ?
– przerwała tę ciszę zielonooka.
- Hmm… Cóż. Zauważyłem,
jak szłyście w tym kierunku, dlatego przyszedłem sprawdzić, czy
niczego wam nie brakuje… – niebieskooki wyszczerzył kiełki,
siadając pomiędzy dziewczynami, a jego wzrok błądził po ich
nagich ciałach.
- Onii-chan… – powiedziała słodko Kajtuś.
Wiedziała dobrze, że to na niego działa.
Saq spojrzała na nią,
a ta tylko uśmiechnęła się przeciągle. Naruto spojrzał swymi
błękitnymi oczyma na młodszą Uzumaki, której w tym momencie
włosy falowały lekko na wietrze.
- Mam się Ciebie bać ? –
spytała lekko pilnując by koszulka nie odsłoniła za bardzo jej
dużego biustu.
- Możesz robić co chcesz… Ale bać się nie
musisz… – blondyn uśmiechnął się do czerwonowłosej, a jego
dłoń powędrowała do jej piersi. Chwycił koszulkę, którą się
zakrywała i zabrał ją jej jednym ruchem, nie spuszczając wzroku z
jej krągłości.
Saq spojrzała lekko przerażona na to co
zaczęło się dziać, jednak była w takim szoku, że nie była w
stanie ruszyć się z miejsca.
- Narutoo ! – z ust ciemnookiej
wydobył się pisk. Natychmiast sięgnęła po swoją koszulkę,
jednak chłopak nie pozwolił na to. Wyciągnął ręke do góry, by
ta nie mogła jej dosięgnąć.
- Oddaj mi moją koszulkę ! –
tym razem krzyknęła rozwścieczona czynem brata. – Saq, pomóż.
– zwróciła się błagalnym tonem do siostry, która jakby
zamieniła się w posąg. Wyciągnęła się próbując ją chwycić,
jednak straciła równowagę i wylądowała na torsie chłopaka, ten
zaś na kolanach drugiej dziewczyny.
Saq po chwili otrząsnęła
się. Dotarło do niej, że musi koniecznie pomóc siostrze.
Wychyliła się chcąc zabrać mu koszulkę Kajtuś, jednak ten
wyczuł chyba jej odczucia co do tej sytuacji i nim zdążyły się
obejrzeć, z jego spodenek, pod wpływem chakry Kyuubiego, uwolnił
się ogon Lisa, który oplótł ciało różowo-włosej, krępując jej
ruchy. Dłonie Naruto podążyły do nagich piersi Kajtuśki, która
z piskiem zaczęła się wyrywać.
Chłopak zapomniał chyba o
tym, że i jego młodsza siostra posiada tego demona, gdyż w jednej
chwili uwolniły się jej dwa ogony. Jeden związał ręce blondyna,
a drugim zasłoniła swe jędrne piersi. Spojrzała na brata i
uśmiechnęła się.
- Czy mógłbyś mi oddać moją koszulkę ?
– uśmiechnęła się, a jej twarz pokryły rumieńce. Błękitnooki
widząc to jak jego siostrzyczka zarumieniła się, wyszczerzył się
bardziej.
- Raczej nie. I tak bez niej wyglądasz… hmm… –
zamyślił się chwilę, chcąc ubrać to zdanie w odpowiednie słowa.
– Ponętnie ? – dodał pytająco. Po chwili jego wzrok skierował
się na drugą dziewczynę, której twarz również zrobiła się
czerwona, gdy czubek ogona znalazł się majtkach Saq.
- Moja
droga, Tobie również nic nie brakuje. – kontynuował swym
niecodziennym, powabnym głosem. – Mimo iż nie jesteś tak
rozwinięta jak moja siostrzyczka. – mruknął lekko podniecony tym
w jakiej sytuacji się znajdował. Chłopak leżał na Saq, głowę
mając na jej kroczu, ogonem obejmował ją by ta nie wykonywała
żadnych ruchów. Na nim leżała jego siostra. Ogon dziewczyny był
zaciśnięty na jego dłoniach, a drugi starał się zakryć
biust.
Nim jednak zdążyła się obejrzeć, Naruto uwolnił
kolejne dwa ogony, chwytając jednym siostrę, a drugi wsuwając w
jej majteczki, gdzie zaczął smyrać nim po jej wilgotnej już
kobiecości.
- Naruto… – czerwonowłosa jęknęła, wiedząc,
że w porównaniu do jego lisiego demona, jej jest dużo
słabszy.
Chłopak, promieniał czerwoną poświatą, co w świetle
słońca dodawało mu nie tyle tajemniczości, co niesamowitości. Saq
postanowiła wykorzystać sytuację jego skupienia na Kajtusi i
powoli uwolniła się od krępującego ją ogona.
- Tak nie
będzie… – mruknęła uwalniając się spod niego i wbijając mu
ząbki w kark, na co on głośno jęknął. – Nie pozwolę Ci
krzywdzić mojej siostry…
- A to niby czemu ? – spytał znów
krępując jej ruchy i uwolniwszy kolejny ogon, również wsunął go
zielonookiej pod materiał majteczek i wykonywał to samo co w
przypadku swojej siostry. Czerwonowłosa jęczała cicho, a jej twarz
pokryła się krwistą czerwienią, gdy chłopak pieścił jej
kobiecość. Nie mogła wytrzymać i jej ogony momentalnie zniknęły.
Naruto z uśmiechem na twarzy i z błyskiem podniecenia w oku, jedną
dłonią ścisnął piersi Kajtusi, a drugą Saq. Dziewczęta czując
jego ciepły dotyk na swoich biustach, jęknęły równo. Kajtuś
przymknęła oczy, nie chcąc widzieć, co jej brat wyczynia,
jednak jej zmysły wyostrzyły się natychmiastowo… czuła jego
dotyk mocniej, co sprawiało, że przez jej ciało przechodziły
ciarki. Saq również odczuwała dreszcze, jednak ona nie zamknęła
oczu, lecz obserwowała jego ruchy z przygryzioną wargą. Obie
dziewczyny pojękiwały coraz głośniej, gdy w pewnej chwili Naruto
przyciągnął czerwonowłosą do siebie, zrywając z niej majteczki
i zbliżając twarz do jej krocza. Języczkiem trącił delikatnie
łechtaczkę siostry, a ta jęknęła głośno, czując, że zrobiła
się już bardzo mokra.Saq słysząc jak dziewczyna jęczy nie
mogła się powstrzymać i opuszkami palców jednej dłoni zaczęła
masować swoją kobiecość, a drugą ściskała wolną pierś.
-
Naruto… – Kajtusia jęknęła imię brata z wypiekami na twarzy.
Gdy otworzyła wreszcie oczy, ujrzała głowę chłopaka między
swoimi nogami, jak i również zabawiającą się siostrę.
Spoglądając raz na niego, raz na nią, zagryzła pełną wargę, a
jej oczy zaszły mgłą gdy poczuła jak język blondyna wszedł w
nią.
Dziewczyny mimo, że na początku były wszystkiemu
przeciwne, odczuwały coraz większe podniecenie, które potęgowała
chakra Naruto. Chłopak miał już dość spokojnego zabawiania
się z Kajtuś i Saq, więc ewidentnie przeszedł do kolejnego etapu.
Leżącej czerwonowłosej Kajtusi, rozsunął nogi, zsuwając z
siebie spodenki wraz z bokserkami. Wszedł w siostrę energicznie,
chociaż z delikatnością. Chwycił jej biodra i przyciskał ją do
siebie, penetrując ją z chwili na chwilę co raz głębiej. Saq
natomiast przyciągnął do siebie jednym z ogonów, po czym objął
w talii i zaczął namiętnie całować, co chwilę
pogłębiając pocałunek. Zielonooka odwzajemniała pocałunki, przyciągnęła
chłopaka do siebie, wplatając mu palce we włosy. Czuła jak
ogarnia ja coraz większe podniecenie, nie tylko ze względu na
pocałunki blondyna, ale także ze względu na siostrę, która lada
chwila miała dojść. Oczy Kajtusia były jak zamglone, jakby nie
było w nich życia. Dziewczyna jęczała za każdym razem gdy
chłopak wchodził w nią coraz głębiej. Czerwonowłosa wiedziała,
że długo tak nie pociągnie. Naruto doskonale wyczuł w jakim
stanie była jego siostra. Wszedł w nią najgłębiej trafiając w
najczulszy punkt. Kajtuśka nie wytrzymała i doszła z głośnym
krzykiem na ustach i opadła swobodnie pozbawiona sił. Naruto jednak
nadal miał ochotę, ponieważ jego żądze nie zostały zaspokojone
do końca. Chwycił Saq za nogi i przyciągnął do siebie.
Podpierając się na rękach, tuż przy jej ramionach, nakierował
dłonią członek i wszedł w nią podobnie jak w Kajtuś. Pod
wpływem narastającego podniecenia, jego lisie ogony zniknęły.
Chłopak chwycił za biodra zielonookiej i wchodził w nią coraz
energiczniej, doprowadzając ją do narastających dreszczy. Po kilku
chwilach i ona jęknęła głośno, chwytając dłoń siostry,
leżącej obok niej. Palce dziewczyn zacisnęły się. Saq podobnie
jak jej siostra doszła z głośnym krzykiem, po czym jej dłoń
poluźniła uścisk.
- Jejjj… – szepnęła ciemnooka wtuliwszy
się w chłopaka. Sięgnęła po dłoń Saq, która również
wtuliwszy się w ich dwójkę dodała.
-To chyba mało powiedziane. – szepnęła tuż za uszami rodzeństwa Uzumakich. Dziewczęta
zamknęły oczy, a Naruto wyszczerzył swe śnieżnobiałe ząbki.
-
Nie wiem po co się broniłyście. Przecież nie było aż tak źle.
– zachichotał zadowolony z tego jak bardzo wykończone tym były
obydwie dziewczyny.
- Przymknij się kołku. – mruknęła
młodsza Uzumaki.
By
Saq i Kajtuuś
Z dedykacją urodzinową dla Naru ^-^

0 komentarze: