Nad Tokio zawisły ciężkie, burzowe chmury. Ludzie zaczęli pospiesznie
iść, aby schronić się przed deszczem. Tylko nie on. Szedł powoli. Lekko
przygarbiony. Szurał swoimi adidasami po kaflach chodnika. Dłonie miał
schowane w kieszeniach dżinsów. Na głowie miał kaptur swojej granatowej
bluzy. Skręcił w jakąś uliczkę i wtedy zaczęło padać. Spojrzał do góry.
Niebo przeciął piorun. Westchnął i rozejrzał się. Jego uwagę przykuł
duży, świecący napis „Local Uniesienie”. Wszedł pospiesznie do środka
przez duże dębowe drzwi. Przeszedł przez korytarz i wszedł do dużej
sali. Od razu skierował się do baru. Usiadł na wysokim krześle i przed
nim pojawiła się młoda blondynka o kobiecych kształtach.
- Co podać? – spytała go owa barmanka z uśmiechem na twarzy.
-
Whisky z lodem – odpowiedział jej zdejmując kaptur. Rozejrzał się po
sali. Jego wzrok zatrzymał się na młodym, czarnowłosym chłopaku, który
dawał występ. Uśmiechnął się pod nosem i ujął szklankę, którą właśnie
postawiła przed nim dziewczyna.
- To Yash. Prawa ręka Naruto. Naszego
szefa. Jest raperem…jak zresztą widać…a raczej słychać – zaśmiała się i
wyciągnęła ku niemu rękę – Jestem Kasumi. Siostra naszego alfonsa ^-^
- Lawliet – uścisnął jej delikatną dłoń, po czym upił kilka łyków swojej whisky.
Jego
uwagę przykuła teraz białowłosa, wysoka dziewczyna. Jakiś pijany
blondyn właśnie złapał ją za tyłek co raczej jej się nie spodobało, gdyż
go spoliczkowała.
- Ta dziewczyna to Ayumi. Zaczynała jako kotka, a
teraz…jest menedżerem localu. – Kasumi westchnęła cicho i zaczęła
wycierać szklankę. – A ten blondyn to Naruto. Mój zboczony brat…ech…on
tak do każdej. – pokręciła z dezaprobatą głową i postawiła za barem
lśniącą, już, szklankę. Nie miała pojęcia czemu tak gada i gada. W sumie
często plotła piąte przez dziesiąte, więc było z nią wszystko w
porządku. Przyjrzała się raz jeszcze chłopakowi. Zaśmiała się pod nosem
widząc zainteresowanie eLa localem. Postawił przed nią pustą szklankę i
poprosił znów o to samo.
Lawi wyjął mały notes z kieszeni z kieszeni bluzy i długopis. Zaczął notować coś do niego popijając swoją whisky.
- Świetny występ – rzekł cicho eL, gdy Yash usiadł obok niego.
- Dzięki – odpowiedział mu i skierował się do Kasu – Szkocką z lodem ^^
Kasu po chwili wręczyła mu jego zamówienie i podeszła do nowego klienta. Yashiro opróżnił szklankę jednym haustem.
- Potrzebujecie może tekściarza?
- A co? Zainteresowany?
- Może.
- Jak się namyślisz to daj mi jakiś swój tekst.
-
Już się namyśliłem. – chłopak mówiąc to wręczył mu swój notes.
Czarnowłosy przejrzał kilka tekstów i uśmiechnął się delikatnie. Zamknął
zeszycik i mu go oddał.
- Przyjmuję cię. Na rapera.
By Lawi.

0 komentarze: