Występują : Naruto i Kyuutai
Słysząc dźwięk budzika, powoli otworzyła zaspane powieki. Nie miała ochoty znowu tam iść, ale był tam on, biurko obok. To przez niego do późnych godzin nocnych masowała się myśląc o tym, jak on pieprzy jej tyłek na biurku.
Myśli znowu wróciły, lecz musiała wstać. Zerkając w
telefon, jej nogi zadrżały w dreszczu podniecenia. Zobaczyła sms, od nieznanego
numeru, ale dobrze wiedziała czyj to numer. Treść była krótka, ale za to jak
wymowna. "Załóż czerwone stringi.
On.". Skąd ma mój numer?
On.". Skąd ma mój numer?
Czy to na pewno On? Błagała żeby to był On Wiedziała
że musi jak najlepiej wykorzystać czas na przygotowanie się.
Wzięła prysznic, zrobiła najlepszy makijaż jaki
potrafiła i zabrała się za ubieranie. Czerwone stringi o których mówił On,
szybko wylądowały na jej pośladkach. Pończochy wraz z pasem do nich, spódnica,
która tak mocno opinała jej tyłek, stanik i koszula, ale zapięła tego dnia
guzik mniej licząc na to że jego wzrok właśnie tam powędruje. Kilka minut
zastanawiała się nad szpilkami, wybrała te wysokie, czarne z delikatnym
czerwonym akcentem. Droga do pracy mijała powoli. Nie mogła oderwać myśli od
Niego. Pracowała w Uniesieniu już dobry rok. Sama nie wie co było w Nim
takiego, a jednak od kilku dni myśl o nim pomagała jej osiągnąć błogi orgazm.
Spała dotychczas z kilkoma facetami, ale byli oni dla niej niczym otwarta
księga. O nim wiedziała dosłownie wszystko włącznie z długością jego penisa .
Siedział dwa metry obok, a gdy przyłapała go na wpatrywaniu się w Nią, on tylko
uśmiechnął się tajemniczo i wrócił do pracy. Próbowała go kusić, wypinając się
wprost do jego biurka szukając dokumentów w dolnej szafce. Jednak nigdy nie dał
jej jasno do zrozumienia ,że ma ochotę rżnąć ją na biurku długo po skończonych
godzinach pracy. Nie wiedziała czy ma kogoś w tym czasie, nie zauważyła
pierścionka na jego palcu. Była skłonna oddać mu się cała nie zważając na to
czy jest zajęty czy nie. Gdy przekroczyła drzwi biura czuła rosnące ciśnienie i
serce, które biło szybciej niż kiedykolwiek. Stanęła na kilka sekund przed
drzwiami pokoju który dzieliła z nim. Była 10 minut przed czasem. Wzięła
głęboki oddech, złapała za klamkę i weszła. On już tam był. Zawsze był przed
czasem, nigdy nie była w pokoju pierwsza. Przez moment zamarła. On nawet nie
podniósł wzroku z ekranu komputera. Rzucił leniwe "Cześć Kyuutai" i
dalej klikał w klawiaturę. Może to nie od niego? Może to nie on, a jeden z
moich stałych partnerów? Ręce drżały jej ze złości i podniecenia. Wzięła się do
pracy, choć nie mogła się na niej skupić. Minuty mijały jej jak godziny. Czy on
w końcu coś zrobi? Myśli kłębiły jej się w głowie tworząc totalny zamęt. W
pewnym momencie dźwięk klawiszy zamilkł. Ten fakt przyprawił ją o kolejne
dreszcze podniecenia i fale gorąca. Spojrzała na Niego, penetrował ją wzrokiem.
"Czy wiesz może gdzie znajdę faktury z zeszłego tygodnia?" Zapytał
spokojnym głosem. "T..T..Tak, już Ci podaję" ledwo wydukała z siebie
odpowiedź. Wstała i podeszła do szafki. Schylając się maksymalnie wypięła swój
zgrabny tyłek, który opinała spódnica. Gdy przebierała między papierami,
usłyszała coś, co sprawiło że ledwo ustała na nogach. "Wypełniłaś moje
polecenie?". To On, to On dał mi rozkaz. Wiedziała że to nastąpi.
"T..Tak, czy dostanę kolejne polecenie?" Słowa ledwo wydobywały się z
jej ust. Nigdy nie czuła takiego drżenia w nogach. Podniecenie zalewało jej
ciało falami gorąca. On patrzył w jej oczy i jedynie się uśmiechał. "Na
kolana" powiedział pewnym i stanowczym głosem. Momentalnie padła na kolana
i błagała wzrokiem o kolejne polecenia. "Podejdź tu suko, ale najpierw
przekręć klucz w drzwiach". Wypełniła polecenie najszybciej jak umiała.
Gdy była już na kolanach, między jego nogami krzyczała wewnętrznie o to, by w
końcu pozwolił jej go chociaż dotknąć. Pogłaskał ją po policzku, po czym
przejechał jej opuszkiem palca po ustach. Odruchowo otworzyła je, obejmując
jego palec ciepłymi wargami. Po chwili w jej ustach znalazł się kolejny palec i
zaczęło się. Z delikatnego muskania przeszedł do stanowczego wkładania palców
niemal do jej gardła. Cały czas patrzył w jej oczy przeszywającym wzrokiem.
Ślina napływała jej coraz szybciej gdy czuła jego palce wchodzące głębiej w jej
gardło. Wyjął mokre od śliny palce i przejechał nimi po policzku. "Czy
mogę go dotknąć?" Zapytała. "Rozepnij mi pasek wraz z guzikiem i
rozporkiem". Wykonała polecenie czując jak jej dłonie drżą. On to
zauważył, lecz jedynie się uśmiechnął. Gdy jego spodnie były rozpięte, zdjął je
do kostek pozostając w bokserkach. Jej oczy nie były skierowane już na niego,
lecz na jego bokserki. On położył dłoń na jej głowie, pogłaskał, po czym złapał
pewnie za kosmyk jej włosów. Ten ból jedynie spotęgował jej podniecenie.
Wiedziała że jest blisko tego o czym tak fantazjowała. Uśmiechnęła się i
skierowała wzrok głęboko w jego oczy. On mocno przyciągnął jej głowę i
przyłożył jej twarz do swoich bokserek. Ona od razu zaczęła muskać jego penisa
ustami, liżąc go przez bawełnę. Stawał się coraz twardszy, czuła jego
pulsowanie. Czuła też jak jej przemoczone do granic możliwości majtki nie
zatrzymują już soków podniecenia i krople płynęły już po udach. Złapała zębami
za materiał jego bielizny tak, by nie uszczypnąć jego twardego już kutasa. On
odchylił jej głowę uwalniając go. Twardy fiut wylądował na jej twarzy. Puścił
jej włosy, lecz nie na długo. Gdy przejechała językiem po całej długości i
otworzyła usteczka by go objąć, znów poczuła dłoń na swojej głowie która
dociska ją. Po chwili jej nos dotykał jego podbrzusza. Kilka powolnych ruchów i
jego kutas był już cały mokry. Starała się jak mogła. Chciała pokazać mu swoje
umiejętności, lecz nie dał jej zbyt dużo czasu na inicjatywę. Po chwili już
obie jego dłonie wplecione były w jej włosy i szarpały coraz mocniej jej głowę
w dół. Ruch jego bioder pozwalał jeszcze głębiej spenetrować jej gardło. W
pewnym momencie gdy docisnął jej twarz do podbrzusza, ścisnął jej noc
uniemożliwiając jej oddychanie. Tlen powoli kończył się a ona zaczęła się
mimowolnie szarpać. Gdy w końcu puścił, łapczywie łapała powietrze, wycierając
dłonią usta ze śliny rozmazując szminkę. Nie zorientowała się nawet kiedy
dostała, ale poczuła piekący ból policzka. "Wiesz za co dostałaś?"
Zapytał. Łzy napłynęły jej do oczu, ale chciała więcej. "Nie wiem"
odparła niewinnym głosikiem. Znowu dostała w twarz, tym razem mocniej. Bolało,
ale jednocześnie nakręciło poniżenie. W jej najskrytszych ją. Lubiła marzeniach
on brutalnie ją rżnął szarpiąc ją za włosy i wyzywając od szmat. "On chyba
czyta w moich myślach", pomyślała po czym pokornie go przeprosiła.
"Dostałam za szarpanie się?" Jeszcze jeden policzek, tym razem
delikatniejszy, ale nadal stanowczy. "Pytasz mnie czy odpowiadasz?"
Zrozumiała już co zrobiła źle. "Szarpałam się, przepraszam". Tym
razem była już pewna swej odpowiedzi i spragniona kolejnych pchnięć w gardło.
Pogłaskał jej policzek. Grzeczna lisica. Nagłym szybkim ruchem znowu złapał ją
za głowę i zaczął jeszcze szybciej pieprzyć jej buzie. Gdy po raz kolejny kutas
w całości wszedł w jej usta, poczuła ścisk na gardle. To On trzymał jej szyję w
miejscu gdzie widocznie odbijał się penetrujący ją penis. Ślina wypływała z jej
ust, a fakt że niemal przyciśnięta była do jego podbrzusza, cała jej twarz była
mokra od jej śliny połączonej ze łzami. "A teraz mi przypomnij jak masz na
imię". Wiedziała że nie chodzi o imię które widnieje w jej dowodzie.
Próbowała coś wypowiedzieć, ale twardy fiut w jej gardle uniemożliwiał jej
mówienie. Powoli doskwierał jej brak tlenu, lecz nie szarpała się już jak
poprzednio. Wiedziała że za to dostanie, a on puści ją w odpowiednim momencie.
Wewnętrznie chciała się chwile poszarpać by dostać po twarzy. Uczucie poniżenia
podniecało ją niesamowicie. On jakby wyczytał to na kartach jej myśli, bo gdy
łapała powietrze znowu poczuła pieczenie policzka. "Nie wypełniłaś mojego
rozkazu". No tak, przecież nie dała rady wypowiedzieć ani słowa gdy się
dławiła. "Przepraszam. Jestem szmatą , twoją oddaną dziwką” Na jego twarzy
pojawił się delikatny uśmiech, który bynajmniej nie pozbawił go stanowczości.
"Dobrze wychowana jesteś, chyba zasłużyłaś na nagrodę". Przez parę
kolejnych minut jej gardło było dosłownie rżnięte. Kochała to. Starała się
językiem muskać jego jaja co jakiś czas. Wiedziała że finisz jest blisko. Oparł
jej głowę o biurko, wstał i dosłownie używał jej ust, jak pozostałych jej dziur.
Po chwili spora dawka ciepłej spermy spływała po ściankach jej gardła. Była
taka szczęśliwa i podniecona. Jednak on dalej go nie wyciągnął z jej ust. Ten
fakt sprawił że jego kutas był gotowy do kolejnej zabawy już po kilku chwilach.
Wyjął go znowu twardego. Patrzyła mu prosto w oczy. Chwycił za trzon i uderzył
kilka razy rozmazując jej makijaż. "Wyglądasz tak uroczo i niewinnie...
podobasz mi się". Wyjęła języczek by muskać go przy uderzeniach. Czuła
jednocześnie, że soki dosłownie kapią z majtek na podłogę. Zapomniała w ogóle o
majtkach. Po co On kazał mi je założyć? Złapał ją za gardło i podniósł do góry.
"Spisałaś się, masz jakąś prośbę do mnie?" Zapytał, blokując
delikatnie dopływ tlenu. "Zerżnij mnie w dupę..." tylko to potrafiła
w tej chwili wypowiedzieć. "Ściągnij to co kazałem ci założyć".
Dopiero gdy ściągała majtki, naprawdę poczuła jakie są mokre. Trzymała je w
ręce i błagała wzrokiem o dalsze polecenia. On wziął je do ręki, przejechał
nimi po jej policzku po czym wcisnął jej do ust. Nie zdążyła zareagować gdy
szarpnął ją za włosy ustawiając ją tyłem do siebie. Oparła dłonie na biurko
lecz nie na długo. Docisnął jej twarz do blatu. Jęknęła cicho, lecz bielizna w
jej ustach częściowo go stłumiła. Spódnica mimochodem podciągnęła się odsłaniając
jej nagie pośladki. "Dłonie na dupę" jego polecenie było bardzo
stanowcze. Bez wahania je wypełniła rozchylając mocno pośladki. Gdy poczuła
jego palec, który delikatnie dotykał jej uda, myślała że odpłynie. Chciała
krzyczeć, błagając o penetrację, lecz stringi w jej ustach to uniemożliwiały.
Smak jej soków dodatkowo przyprawiał ją o dreszcze. On palcem zawędrował pod
jej cipkę i stanowczo w nią wszedł. Na moment zrobiło jej się ciemno przed
oczami. Jej jedynym marzeniem było żeby nie przestawał. Gdyby nie bielizna,
cały budynek usłyszałby jej jęk rozkoszy. Lecz on przestał. Jednocześnie
chciała go udusić i błagać o więcej. Uspokoiła się gdy poczuła jego mokry od
soków palec, który masował jej drugą dziurkę...
By Naruto Uzumaki
Dedykacja dla Kyuutai vel Kitsuneł xD
By Naruto Uzumaki
Dedykacja dla Kyuutai vel Kitsuneł xD
0 komentarze: