Nowa Krew w Uniesieniu

 

Występują : Naruto i Yamiikaa 

 

Yamiikaa od dłuższego czasu borykała się z problemami finansowymi. Namiętnie przeglądała różne fora internetowe w poszukiwaniu dodatkowej gotówki. Korzystała z każdej okazji na zarobienie pieniędzy, ale jak tylko udało jej się cokolwiek odłożyć, pojawiały się nowe wydatki. Przeglądając kolejne ogłoszenia, natrafiła na nowe, dotyczące udziału w rekrutacji do Lokalu "Uniesienie". Autor ogłoszenia zapewniał, że rekrutacja jest dostępna dla kobiet w wieku od 20 do 30 lat. Próbowała wygooglować nazwę , ale bezskutecznie, nie pojawiały się żadne wyniki oprócz owego tajemniczego ogłoszenia. Parsknęła, kręcąc głową i zamknęła laptopa. Niedługo po tym do drzwi zapukał listonosz z kolejnym niezapłaconym rachunkiem. Odczytując trzycyfrową liczbę przeklnęła siarczyście i otworzyła laptopa spisując numer telefonu i adres placówki organizującej rekrutacje.


     Niepewnie popchnęła stalowe drzwi do budynki opatrzonego różowawym neonem z napisem "Odważ się pragnąć , Witamy w Uniesieniu" , do której miała się zgłosić. Oślepiło ją jasne światło ze stroboskopów ,a potem duszący dym papierosowy i pełno ludzi na parkiecie. Pokonując kolejne metry dotarła w końcu do drzwi z wielkim napisem "Sekretariat". Za nimi, przy wysokiej ladzie stała kobieta w seksownym stroju pokojówki, witająca dziewczynę szerokim, aczkolwiek widocznie wymuszonym uśmiechem. Bez żadnych pytań podała  formularz, na którym tłustym drukiem widniał napis "Warunki wzięcia udziału w rekrutacji" i wskazała dziewczynie fotel po drugiej stronie pokoju. Wśród warunków znajdował się również formularz z ponad setką pytań dotyczących jej stylu życia, seksualności, stanu psychicznego i wielu innych. Formularz był tak szczegółowy, że nie zdziwiły ją ani pytania o to, czy kiedykolwiek podejrzewano u niej dysleksję ani o to, czy kiedykolwiek współżyła analnie. W obydwóch przypadkach znakiem "x" zaznaczyła odpowiedź przeczącą i przeszła dalej. Zmęczona czytaniem i analizowaniem, zamaszyście podpisała dwie zgody znajdujące się na końcu i podała cały plik seksownej sekretarce, która szybko przeglądając kartki wskazała na pokój za plecami dziewczyny.  

     Pokój był pomalowany na na czerwono z czarnymi wstawkami, a okna zasłonięte ciemnymi roletami, przez co zdawało się być w środku bardzo ciemno , panował półmrok. Na środku stał parawan a przed nim starszy gdzieś o 10 lat Szef ,a co się okazało był to alfons Naruto Uzumaki , prowadzący od kilkunastu lat burdel "Uniesienie". Powitał ją promiennie i wytłumaczył, że rekrutacja jest na stanowisko zastępcy sekretarki głównego szefa, dlatego aby wiernie przeanalizować będzie musiała się całkowicie rozebrać. Jego głos był tak ciepły i przekonujący, że bez zastanowienia rozebrała się do naga gdy tylko wyszedł z pokoju. Gdy wrócił, stała na wprost drzwi. Jej długie jasno-brązowe włosy opadały na blade ramiona i jędrne piersi. Wyraźnie zarysowane biodra w kształcie osy albo gruszki ,a do tego szerokie i masywne uda, między którymi kryła się soczysta i "puszysta" cipka , charakteryzowała się dużymi wargami i pieprzykiem po prawej stronie. Patrzyła na niego swoimi niebieskimi  oczami gdy ruchem ręki zaprosił ją za parawan, za którym znajdował się... fotel ginekologiczny. Gdy go ujrzała cofnęła się o krok, ale Blondyn zaśmiał się cicho swoim głębokim głosem i uspokoił ją. 
-To tylko część "rekrutacji". -odpowiedział z uśmiechem na twarzy , widać było w jego oczach ten błysk. 
Przytaknęła i szybko przekalkulowała w głowie... Nie, nie warto wychodzić, skoro już się tu pofatygowała, poza tym ten rachunek... ten cholerny rachunek. Usiadła na fotelu, umieszczając nogi w strzemionach tak, że znajdowały się mniej więcej na wysokości jej głowy. Naruto usiadł między jej nogami i wytłumaczył, że czasem podczas rekrutacji ,zdarza się niekontrolowanie odruchów , kobiety wymachują bezwiednie nogami i rękami. Przeraziła się lekko na początku ale  zgodziła na to, aby przymocował jej ręce i nogi do fotela skórzanymi paskami, które były przyjemnie ciepłe i pachnące wanilią. Przetarł okulary i założył nową parę rękawiczek, mierząc wzrokiem jej piękne ciało. W pomieszczeniu było dość chłodno, więc sutki dziewczyny stwardniały. Brodawki pomarszczyły się lekko, sprawiając że sam sutek wyglądał na większy, lekko nabrzmiały. Sięgnął dłonią do jej piersi i zaczął delikatnie uciskać ją od spodu. Dziewczyna zarumieniła się, ale lekarz uspokoił ją, że to już pierwsza faza rekrutacji.
- Czy to sprawia Pani przyjemność czy ból? - zastanowiła się chwilę i szeptem odpowiedziała, że przyjemność. Lekarz pochwalił ją i skwitował, że to prawidłowy odruch. 
- Bardzo dobrze, gdyby odczuwała Pani ból, oznaczałoby to, że organizm źle reaguje. Proszę dać mi znać, kiedy zacznie Pani odczuwać ból. - Opuszkami palców w rękawiczkach zaczął masować jedną z jej brodawek. 
Dziewczyna wbiła wzrok w sufit starając się myśleć o czymkolwiek innym, ale gdy ujął jej sutek między palce nie była już w stanie. Jej oddech wyraźnie przyspieszył, a Naruto powtórzył swoje pytanie. Odpowiedziała zgodnie z prawdą, że odczuwa jedynie przyjemność. Gdy tylko odpowiedziała, poczuła jak palce zaciskają się na jej malutkim, nabrzmiałym sutku i ciągną go w górę, rozciągając pomarszczoną brodawkę, dopóki nie stęknęła z bólu. 

-Bardzo dobrze. - podsumował Naruto i puścił jej pierś. 
Złapawszy za strzemiona fotela, rozłożył jej nogi szerzej. Pomiędzy bladymi, zgrabnie dużymi  udami lśniła wilgotna, intensywnie różowa cipka. Wargi sromowe były dość spore, ale bardzo zgrabnie otaczające wejście do pochwy. Na samym szczycie Naruto dostrzegł malutką łechtaczkę, schowaną w kapturku. 
-Zaczniemy od badania reakcji na dotyk. - wycisnął na palce odrobinę żelu i rozszerzając palcami większe wargi sromowe, odsłonił kapturek łechtaczki, przez chwilę patrząc na nią i dociskając następnie palec. 
Dziewczyna otworzyła szeroko oczy, wzdrygając się mocno i wystawiając język na wierzch, a Naruto kolistymi ruchami, powoli, zaczął masować nabrzmiałą łechtaczkę dziewczyny. Poczuła jak jej podbrzusze wypełnia przyjemne ciepło. Masaż był delikatny, ale bardzo stanowczy. Ani na chwilę nie odrywał palca od jej łechtaczki. Gdy jej oddech stał się chaotyczny i płytki, docisnął palec mocniej, a ruchy stały się szybsze. Poczuła jak jej łechtaczka nabrzmiewa jeszcze bardziej, jak zaczyna pulsować. Poczuła, że mięśnie jej pochwy zaczynają się kurczyć. Nie wytrzymała dłużej, jej ciało przeszył silny orgazm łechtaczkowy. Jęknęła kilka razy, jej plecy wygięły się w łuk, starała się powstrzymać, ale chciała krzyczeć z rozkoszy. Naruto uśmiechnął się i zabrał dłonie, podsumowując tylko gdy już się uspokoiła.
-Bardzo dobra reakcja i czas. -odrzekł z uśmiechem na buzi.
Łapała oddech, a on palcami rozchylił jej mniejsze wargi sromowe. Gdy tylko to zrobił ogromna, lepka, przezroczysta kropla wypłynęła z jej pochwy. Roztarł naturalny nawilżacz po całej jej cipce, po czym wsunął dwa palce do jej wnętrza. Krzyknęła, ale nie była w stanie uciec od jego palców. Ściągnął wargi sromowe, wiercąc palcami w bok i w przód, próbując rozepchać jej ścianki, a ona jęczała, dysząc głośno. Czuł jak zaciska się na jego palcach, ale nie zważając na to, zaczął posuwać jej pochwę mocno, z wyczuciem, doprowadzając ją do kolejnego orgazmu. Gdy wyciągnął śliską, lepką dłoń spomiędzy jej ud, jego mina wyraźnie spoważniała.  
- Część badań polegająca na przyjemnych odczuciach dobiegła końca. Niestety przed nami jeszcze ta mniej przyjemna... - złapał za strzemiona, regulując fotel tak, że jej nogi znajdowały się bardzo wysoko w powietrzu, przez co jej pośladki rozwarły się, odsłaniając ciasny odbyt.
Zebrał odrobinę wilgoci z jej warg sromowych i rozsmarował po odbycie. Wrzasnęła gdy palcem zaczął napierać na dziewiczy zwieracz. Protestowała, ale palec stopniowo znikał w jej malutkiej dziurce. Wysunął go na moment, zwieracz zacisnął się kurczowo, ale Naruto znów rozepchał go czubkiem palca, stopniowo pchając głębiej, odbierając dziewczynie analne dziewictwo. Łzy napłynęły jej do oczu, gdy poczuła całą długość palca wypełniającą jej ciasną dziurkę. Nie wiedzieć dlaczego, jej cipka pulsowała na nowo, a soki spływały między pośladkami wprost na dłoń lekarza. Powoli, znęcając się nad nią, wysunął palec z jej odbytu, który z głośnym mlaśnięciem zacisnął się.  
- No dobrze, zmierzmy pojemność odbytu i pochwy.
- Przejdźmy do właściwego badania. - jego głos stał się surowy i nieznoszący sprzeciwu. Dziewczyna drgnęła, poruszyła kontrolnie dłońmi, ale tylko upewniła się, że tak jak kostki są przymocowane do fotela i nie ma najmniejszej szansy na uwolnienie się. Ustawił ją w pozycji "na pieska" i strzelił z otwartej dłoni w jej duże pośladki.  
- Zrobi co musi zrobić i puści mnie... na pewno... - pomyślała w duchu, gdy on przesunął strzemiona, dociskając więzy, powodując, że pośladki rozwarły się, odsłaniając różowy, ciasny odbyt i rozwartą soczystą cipkę. 

Wycisnął sporą ilość lubrykantu na lateksową rękawiczkę i rozprowadził go po jej cipke i pośladkach. Rozmasował delikatnie pachwiny, wargi sromowe i zwieracz. Było jej tak przyjemnie, że na moment zapomniała się i westchnęła rozkosznie. Sięgnął do stoliczka i przez chwile wahając się, wybrał trzy metalowe kulki, połączone ze sobą sznurkiem. Miały średnicę około 2, może 3 centymetrów. Przyłożył pierwszą z nich do jej zwieracza i zaczął przeć. Początkowo czuła tylko ucisk, obręcz jej ciasnej pupci z całej siły zacisnęła się, ale Naruto nie poddał się. Powoli, boleśnie, kulka zaczęła wciskać się do środka. Dziewczyna oddychała płytko, dłonie zacisnęła w pięść, czuła jak kulka wdziera się do jej wnętrza i gdy w końcu zniknęła cała, rozpychając, rozdzierając jej odbyt, wrzasnęła z bólu.  
- Grzeczna dziewczynka - skwitował Naruto i w nagrodę przycisnął kciuk do spuchniętej, pulsującej łechtaczki, odsłaniając kapturek i pieszcząc łechtaczkę z wyczuciem. Pomimo, że zimna, metalowa kulka rozpychała jej tyłeczek, zwieracz zacisnął się na nowo. Cicho załkała gdy lekarz przyłożył do niego kolejną kulkę analną. Zwieracz zacisnął się kurczowo. Kulka rozwarła go brutalnie. Wwierciła się w obolały odbyt. Uniosła głowę, aby zerknąć między swoje rozłożone nogi, widziała palec zataczający kółka na jej intensywnie różowej łechtaczce. Przeszedł do kolejnej kulki, a ona zawyła, wiedząc co ją czeka. Zadrżała jej dolna warga. Łzy płynęły ciurkiem po jej policzkach.  
- Możemy kontynuować? - zapytał, a ona przytaknęła, pomimo drżących ud i palącego odbytu. 
Kolejna kulka zniknęła w środku. Tym razem jej dziurka była już wypełniona po brzegi, zwieracz nie zamknął się, pozostał lekko rozwarty.  
- To teraz czas sprawdzić pojemność pochwy, Blondyn rozpiął swoje spodnie wyciągając z bokserek sztywnego już kutasa, główką ocierał się o łono dziewczyny lekko napierająć. Po chwili weszła tylko główka penisa w cipkę , wysunął się z niej i kolistymi ruchami zataczał koła wokół jej cipki naciskając co jakiś czas główką na jej łechtaczkę. Yakiimaa zaczęła odczuwać coraz większe podniecenie , powoli odpływała na krześle ginekologicznym , oddychając bardzo płytko. Mimo wszystko troszkę odczuwała strach , gdy się schyliła widziała swoje piersi falujące ,a z pupy wystawał tylko sznurek od kuleczek analnych.
- Przejdźmy do końcowej fazy rekrutacji. - przesunął dłonią po jej brzuchu w górę, powoli ujmując jej pierś od spodu i zaciskając tak, że różowy, mięciutki sutek wysunął się ku górze. Umieścił go między kciukiem a palcem wskazującym i zaczął delikatnie pocierać. Stęknęła z rozkoszy, był tak delikatny i ciepły, że wkrótce poczuła przyjemne ciepło rozpływające się po piersi. 
Złapał ją za włosy i wszedł w cipkę bez uprzedzenia. Gorący i żylasty kutas wszedł w dziewczynę ,że ta krzyknęła głośno ,a po cipce spłynęła strużka jej soków. To nie tak miało być , modliła się w duchu. Miało być tylko badanie ,a on mnie po prostu rucha! -jęknęła głośno pozwalając się rżnąc. Wystawiała języczek ochoczo dysząc , piersi falowały w ruch posuwania. Podobało jej się coraz bardziej. Odczuwała coraz większą przyjemność , zapomniała nawet o tym ,że ma w dupie kuleczki analne. Korzystała z ruchania. Każdy ruch Naruto powodował w niej ekstazę , odpływała. Zapomniała już po co tu przyszła. Chciała zarobić ,a teraz liczy się tylko kutas w jej ciasnej cipce. Z każdym pchnięciem prosiła by robił to brutalniej i dawał jej klapsy. 
-Chyba ma pani pracę w kieszeni...,a chyba w swojej ciasnej cipce.  -zaśmiał się głośno Naruto. 
Złapał obiema dłońmi jej szerokie biodra i zaczął mocniej dociskać do siebie , kutas wchodził głęboko penetrując różowe wnętrze cipki. Każdy ruch charakteryzował się głośnym plaskiem. 
-Ale żeby pracę dostać to musimy podpisać umowę. Będzie ona wiążąca. -zaśmiał się jeszcze głośniej niż poprzednio oblizując ze smakiem swoje usta. 
Każde pchnięcie powodowało ,że odbyt się lekko rozwierał ukazując kuleczki analne , powoli się zbliżał do orgazmu. Złapał ją za szyję uprzednio rozpinając górne strzemiona i zbliżył do siebie. Coraz szybciej penetrował jej cipkę , przydusił ją lekko , dał porządnego klapsa w jędrny tyłek. Yamiikaa zacisnęła się na jego kutasie przeżywając kolejny orgazm z kolei. Nie był bierny również doszedł razem z nią chwytając dłońmi jej szyje o mało nie dusząc. Sperma wdarła się w każdy zakamarek jej pochwy zalewając ją obficie.
-Umowa została podpisana. Jest Pani przyjęta. Zapraszam jutro na godzinę 10.00 do pracy. 
Pocałował ją w szyję , wyciągając kutasa z zaspermionej cipki ,wytarł go w jej pośladek po czym wstał i wyszedł z biura, zostawiając rozgrzaną do czerwoności kobietę ,która z kulami analnymi w dupie dalej wypięta próbowała dojść do siebie. Sperma Naruto wylewała się z jej pochwy wprost na podłogę.
-W końcu... koniec problemów. -odrzekła Yamiikaa uśmiechając się ponętnie. 
The END :3

0 komentarze:

Archiwum bloga

Obserwatorzy