Występuję : Naruto i Ayumi
Ayumi prowadzi intensywne życie zawodowe jako współwłaścicielka „Uniesienia” i równie bujne życie towarzyskie. Często wzywa mnie z mojego azylu abym pomógł wybrać się. Nie przejmuje się, że widzę ją na pół nagą, albo w samej bieliźnie, traktuje mnie jak przedmiot. Dziś wróciła z pracy podenerwowana, szybko nauczyłem się wyczuwać jej nastroje. Gdy w interesach coś idzie nie tak od wejścia wszystko robi szybko, nerwowo a jednocześnie dokładnie. Drzwi skrzypią od mocnego dociśnięcia, buty równo układane w holu jakoś inaczej stukają o podłogę, nawet butelka z winem otwiera się z innym odgłosem. Zawołała mnie do łazienki, leżała w gorącej kąpieli przykryta pianą.
- Wymasuj mi plecy i kark – dotknąłem ramienia i nieudolnie zacząłem przejeżdżać dłonią po ciele Ayumi.
- Nigdy tego nie robiłeś ? – zapytała bardziej zdziwiona niż zdenerwowana – na półce jest olejek, rozsmaruj go.
- Nigdy tego nie robiłeś ? – zapytała bardziej zdziwiona niż zdenerwowana – na półce jest olejek, rozsmaruj go.
Nabrałem na dłoń odrobinkę i masowałem mocno napięte mięśnie karku. Olejek
miał delikatny zapach i sprawiał, że skóra i tak delikatna w dotyku, stała się
jeszcze bardziej alabastrowa. Ayumi pochyliła się do przodu odsłaniając większą
część pleców, pokazywała mi jak masować.. moje dłonie jeździły wzdłuż
kręgosłupa ugniatając sploty mięśni pod skórą, Ayumi mimo czasochłonnej pracy
miała wysportowane i zadbane ciało.
- Bardziej po boku – nakazała ,a moje dłonie masowały teraz boki od pach aż
po biodra, oraz ramiona i mięśnie przedramion.
Ayumi wyciągnęła je w bok pokazując jak zrobić Szwedzkie dojenie i
rozluźnianie poszczególnych grup mięśni. Stopniowo pod wpływem tych zabiegów
rozluźniała się cała, jej ciało lekko się skurczyło (a może to takie wrażenie).
Ręką naprowadziła moje dłonie na skraje piersi, teraz moje palce badały te
wypukłości. Pozbawione osłony stanika niknęły pod wodą, a moje palce okrężnymi
ruchami muskały ich powierzchnie. Ayumi oparła się plecami o brzeg wanny, dając
do zrozumienia, że teraz masaż dotyczy tylko jednej części jej ciała.
Objeżdżając wzgórki dotarłem do sutków, szerokich i spłaszczonych o barwie
brązowej. Zacząłem zataczać po nich kółeczka, czując jak pod moim dotykiem
zaczynają się marszczyć. Szczyty szybko się wybrzuszyły, stały się nabrzmiałe i
sztywne, delikatnie pieściłem jej dotykiem palców. Ayumi leżała z przymkniętymi
oczami, dłonie trzymając zanurzone w pod wodą. Po ich ułożeniu oraz jej
przyśpieszonym oddechu domyśliłem się, że przebiera swoimi paluszkami po swojej
cipce. Uchwyciłem sterczące sutki miedzy palce wskazujące i kciuki i lekko
wykręcając podszczypywałem je. Z pod półprzymkniętych powiek spojrzała na mnie
i wydusiła z siebie.
-Ssij lisie. - uśmiechnęła się błogo rozkazując jak psu.
-Ssij lisie. - uśmiechnęła się błogo rozkazując jak psu.
Ssałem łapczywie, ocierając językiem i podniebieniem jak największą ich powierzchnię,
zasysałem mocno i podgryzałem sterczące paluszki sutków. Kątem oka widziałem
jak jej dłoń pulsuje w nerwowymi ruchami, ciało ogarnęła febra, a głowa
odchyliła się do tyłu. Ayumi łapczywie zasysała powietrze. Mój kutas uwięziony
w klatce erekcyjnej pulsował bólem nie mogąc stanąć do przepisowej pozycji,
ściągnięty napletek boleśnie ocierał się o pręty tego wynalazku. Ayumi
szczytując odepchnęła moją głowę i tradycyjnie kazała wypierdalać, chcąc w
samotności przeżyć szczytowanie. Wieczorem przypięła mi kolczatkę i zapiętego
na smyczy oprowadziła mnie po swoim ogrodzie. Czułem zażenowanie na myśl, że
ktoś z sąsiedztwa może być przypadkowym świadkiem tej sceny. Ayumi tresowała
mnie z komend typu siad, leżeć, zdechł pies, noga. Chodzenie przy nodze było
zdecydowanie najgorsze, najdrobniejszy błąd pulsował bólem kolczatki
wciskającej się w szyję, a ślady po poprzednich błędach jeszcze się nie
zagoiły. Ayumi w pewnym momencie przygniotła moją głowę do kamiennej płyty
tworzącej alejkę. Położyła nogę na mojej głowie a ja klęczałem z wypiętą dupą
obcierając łokcie i kolana.
- Zostań lisie – usłyszałem wiec zamarłem w tej pozycji.
Poczułem na pośladku but obity w szpileczki. Jego czubek masował moja
dziurę, odruchowo spiąłem pośladki
-Rozluźnij ją !!!! inaczej będzie bolało – rzuciła z przekąsem.
Poczułem że szpilka jej buta wpycha się w to miejsce, zimny kawałek
chropowatego obcasa właśnie zagłębiał się w mojej dupce. Bolało. Rozdeptany
fleczek boleśnie zdobywał kolejne centymetry a rozszerzający się obcas bez
poślizgu obcierał wnętrze tego delikatnego miejsca, do tego coraz bardziej je
rozciągając. Bolało wiec nerwowo obniżyłem tyłek chcąc tego uniknąć.
- NIE radzę !!!!! słyszałeś o perforacji jelita ? Bolesne i nieprzyjemne,
do tego nie chcesz się chyba tłumaczyć lekarzowi z okoliczności jego powstania.
Siedź spokojnie – mówiąc to zataczała nogą okręgi potęgując rozciąganie otworu.
Wyciągnęła nareszcie but a ja odczułem mimo palenia i dyskomfortu sporą
ulgę. Nie na długo, gdyś Ayumi podeszła do mnie z ogrodniczym wężem i
dociskając jego końcówkę do mojego otworka zaczęła pompować w niego zimną wodę.
Potworne uczucie zimna wlewającego się w moje trzewia sprawił, że chciało mi
się wyć na szczęście szybko się skończyło. Czułem jak wąski strumyczek wylewa
się przez obolałe i rozciągnięte zwieracze.
- Żebyś mi nie zapaskudził trawnika,
do kibla szybko i żebym nie znalazła jednej kropli na posadzce w domu.
-Tak jak by ona kiedykolwiek
sprzątała podłogi… biegłem do ubikacji drobiąc jak gejsza z zaciśniętymi
pośladkami.
Czułem jak przy każdym kroku kolejne mililitry
opuszczają moje ciało. Dopadłem zbawiennego sedesu pozwalając aby wylała się ze
mnie ta fala upodlenia. Oczywiście trasę znaczył ślad, strumyczek tego czego
nie dałem rady powstrzymać natychmiast musiałem to ścierać… jakie to dziwne,
kiedyś wycieranie podłogi wydawało mi się takie nieprzyjemne…

0 komentarze: